A gdyby Wisła wyschła?

Warszawa

Tomasz Zieliński/ tvnwarszawa.plMało wody w Porcie Praskim

Odsłonięte zgliszcza Dworca Wodnego, wyschnięte dno i unieruchomione łodzie policyjne w Porcie Praskim to efekt niskiego stanu wody. Krajobraz parkingu policji rzecznej jest jak z innej planety i skłania do snucia fantastycznych wizji...

Krajobraz Portu Praskiego jest przygnębiający. Wody jest tu tak mało, że policyjne łódki nie mogą już wypłynąć kanałem na Wisłę. Jedna łódź wiosłowa utknęła na środku portu i będzie można jej użyć dopiero, gdy stan wody się podniesie.

To na razie jest mało prawdopodobne. Zdarzyć się może nawet, że poziom będzie niższy, niż 68 cm, a to byłby rekord, pobity w 1992 roku.

Objazd po dnie

W tej chwili odczyt z wodowskazu w porcie mówi o 72 centymetrach, choć faktycznie może pokazywać mniej, ponieważ w tym miejscu jest basen służący do parkowania łódek. Niski stan wody całkowicie odsłonił również zgliszcza po zabytkowym Dworcu Wodnym, który spłonął w marcu w Porcie Praskim.

Obniżający się wciąż stan wody w Wiśle sprowokował do żartów internautów, którzy sugerują, że może to być sposób na kłopoty komunikacyjne w Warszawie, szczególnie te związane z zamknięciem tunelu Wisłostrady.

- Dobrą terenówką to pewnie i przejechać można, zamiast w korkach stać – napisał Nurek. - Jak spadnie do 30 cm, to będę pruć samochodem na skróty – napisał Kaczki.

Port nie był pogłębiany

To jednak jest mało prawdopodobne, choć Grzegorz Walijewski, hydrolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej zapowiada, że stan wody spadnie jeszcze bardziej. - Jest bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że będzie nawet 67 centymetrów - mówi Walijewski.

To zła wiadomość dla policji rzecznej, która nadal nie będzie mogła normalnie pracować w Porcie Praskim. - By móc nieść pomoc na rzece, policjanci dwie łodzie z portu, przeciągnęli na linach na brzeg Wisły. To konsekwencja tego, że Port Praski nigdy nie był pogłębiany – opowiada Tomasz Zieliński, report tvnwarszawa.pl.

Policyjne łodzie cumują w tej chwili na Wiśle u wejścia do Portu Praskiego. W razie interwencji funkcjonariusze muszą przebiec około 300 metrów.

band/roody