Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE RUCHU

Szóstego grudnia wchodzą w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Legia nie zachwyciła. Skromna zaliczka przed rewanżem

Warszawa

Leszek Szymański / PAPSkromne zwycięstwo Legii

Legia Warszawa pokonała u siebie Kuopion Palloseura 1:0 w pierwszym meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Europy. Jedynego gola już w 9. minucie strzelił głową Mateusz Wieteska. Z postawy wicemistrzów Polski trudno jednak być zadowolonym. Na tle trzeciej drużyny poprzedniego sezonu ligi fińskiej wypadli bardzo przeciętnie.

Legia Warszawa pokonała u siebie Kuopion Palloseura 1:0 w pierwszym meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Europy. Jedynego gola już w 9. minucie strzelił głową Mateusz Wieteska. Z postawy wicemistrzów Polski trudno jednak być zadowolonym. Na tle trzeciej drużyny poprzedniego sezonu ligi fińskiej wypadli bardzo przeciętnie.

Czwartkowy mecz nie mógł rozpocząć się dla Legii lepiej. Już w 9. minucie w pole karne z rzutu rożnego dośrodkował Walerian Gwilia, a tam najwyżej do piłki wyskoczył Mateusz Wieteska i w typowy dla siebie sposób strzałem głową dał gospodarzom prowadzenie.

Nieskuteczny Carlitos

Dobry początek uskrzydlił wicemistrzów Polski, którzy ruszyli do jeszcze odważniejszych ataków. Niestety, w kolejnych akcjach szwankowała skuteczność, a nie pomagał nawet fakt, że Otso Virtanen w początkowej fazie meczu bronił bardzo niepewnie. Dwóch najlepszych sytuacji, z 14. i 39. minuty, nie wykorzystał Carlitos, z którego strzałami z niedużej odległości doskonale poradził sobie fiński bramkarz.

W pierwszej połowie goście nie stworzyli ani jednej sytuacji bramkowej, a Wojskowi razili zbyt wolną i mało agresywną grą.

Po przerwie jeszcze gorzej

W przerwie trener Aleksandar Vuković zapewne miał swoim podopiecznym wiele do powiedzenia, bo ci rozpoczęli drugie 45 minut z dużo większym animuszem.

To jednak goście w 59. minucie stanęli przed szansą na wyrównanie. Legię uratował Sandro Kulenović, wybijając piłkę z linii bramkowej po główce Rangela z niedużej odległości. Gospodarze bezwzględnie panowali na boisku, rozgrywając długimi momentami piłkę na połowie rywala, ale nie przekładało się to na kolejne szanse bramkowe. Ławka trenerska zareagowała po godzinie.

Dominika Nagy'a zastąpił Luquinhas, a dziesięć minut później za Gwilię na boisku pojawił się Domagoj Antolić. Sporo piłek trafiało na skrzydło do Arvydasa Novikovasa, ale Litwin zapamiętany zostanie w tym meczu niemal wyłącznie za próby wymuszenia kolejnych rzutów wolnych.

Bicie głową w mur

W ostatnich 20 minutach piłkarze KuPS cofnęli się głęboko na swoją połowę, a gospodarze nie potrafili znaleźć sposobu, by przebić się przez ich defensywne zasieki. Ich nieporadność w ofensywie, przy naprawdę przeciętnym rywalu, momentami była więcej niż irytująca. Końcówka spotkania obfitowała w niezliczone straty z obu stron i wszechobecny chaos.

Złego wrażenia zatrzeć nie zdołały nawet groźne strzały Carlitosa i Antolicia w doliczonym czasie gry. Rewanż na sztucznej trawie w Finlandii zaplanowano na 1 sierpnia. W meczu potencjalnych rywali Legii w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy pogromca Cracovii - DAC Dunajska Streda - przegrał u siebie 1:2 z Atromitosem Ateny.

Legia Warszawa -Kuopion Palloseura 1:0 (1:0) Gol: Wieteska (9.)

CZYTAJ TEŻ NA EUROSPORT.PL

br/dasz