Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

652 razy na czerwonym. Będzie więcej kamer i radarów

Warszawa

Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.plNa Dźwigowej zarejestrowano ponad 600 wykroczeń w niecały miesiąc

652 kierowców w ciągu niecałego miesiąca i to tylko na jednym skrzyżowaniu - to bilans pracy kamer, które u zbiegu Dźwigowej i Globusowej wyłapują przejeżdżających na czerwonym świetle. Straż miejska zapowiada, że kontroli w mieście będzie więcej. Wytypowała już 11 miejsc.

652 kierowców w ciągu niecałego miesiąca i to tylko na jednym skrzyżowaniu - to bilans pracy kamer, które u zbiegu Dźwigowej i Globusowej wyłapują przejeżdżających na czerwonym świetle. Straż miejska zapowiada montaż kolejnych zestawów.

System działa na skrzyżowaniu od połowy kwietnia. To sprzężone z sygnalizacją świetlną kamery, które rejestrują wjazd na czerwonym świetle. Efekty?

Fotoradar złapie cię na czerwonym. Ostrzeżenia nie będzie

- Od chwili uruchomienia urządzenia zarejestrowano 652 sprawy związane z niestosowaniem się do sygnalizacji świetlnej – informuje Monika Niżniak, rzeczniczka straży miejskiej.

Choć zaznacza, że na ogólne wnioski na temat systemu jest za wcześnie, to podkreśla, że już zmieniają się nawyki kierowców w tym miejscu.

- W pierwszych dniach kontroli rejestrowano około 40 spraw dziennie, a w ostatnich już tylko 10, a więc spadek jest czterokrotny. W naszej ocenie zmiana powinna wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa - dodaje.

Urządzenia zamontowano w ramach pilotażu. Na razie nie wiadomo, czy pojawią się na innych skrzyżowaniach. - Decyzja nie została jeszcze podjęta -  mówi rzeczniczka straży.

Stolica fotoradarów

W Warszawie już teraz działa rozbudowany system kontroli kierowców. - Z wykorzystaniem urządzeń rejestrujących prowadzimy kontrolę w 20 lokalizacjach, w tym na czterech kontrolę mieszaną, czyli prędkość i wjazd na czerwonym świetle. Na trzech skrzyżowaniach kontrolowany jest tylko wjazd na czerwonym świetle – wylicza Niżniak.

W sumie to 23 stacjonarne fotoradary. Do tego trzeba doliczyć kontrole mobilne czyli radiowozy straży miejskiej z fotoradarami. Na takie kontrole kierowcy mogą się natknąć na 42 odcinkach stołecznych dróg.

Straż korzysta też z kontroli kaskadowych. - Prowadzone są na dłuższych odcinkach, gdzie znajdują się oznakowane miejsca do ich prowadzenia. Te warunki są spełnione m.in. w al. Wilanowskiej, al. Krakowskiej, na ul. Puławskiej, Modlińskiej, Mrówczej, Połczyńskiej i Powsińskiej a także na Wybrzeżu Kościuszkowskim i w al. KEN. Celem jest ograniczenie przypadków "złudnego" stosowania się przez kierujących do przepisów – wyjaśnia rzeczniczka straży miejskiej.

Ile to kosztuje?

Nie wiadomo natomiast, ile zarobił w tym roku tak potężny system kontroli. Jeden z opozycyjnych radnych zapytał ostatnio prezydent Warszawy, ile mandatów karnych nałożyła straż miejska w pierwszym kwartale tego roku. W Wiceprezydent Jarosław Jóźwiak poinformował, że strażnicy nałożyli 51 149 mandatów karnych na łączną kwotę prawie 9 mln złotych.

Fotoradary mają zarobić 5 mln zł. Na co pójdą te pieniądze?

Zapytaliśmy, ile z tego "zarobiły" fotoradary. - Nie prowadzimy takich analiz, gdyż liczba mandatów nie jest celem kontroli - odpowiada Monika Niżniak.

Ale dodaje, że dzięki fotoradarom jest bezpieczniej. Na dowód przytacza statystki. - Liczba zarejestrowanych spraw spadła o 25,9 proc. w pierwszym kwartale 2015 roku, w porównaniu do analogicznego okresu w roku ubiegłym - wylicza.

- W zeszłym roku, z wykorzystaniem wszystkich urządzeń – stacjonarnych i mobilnych – zarejestrowano ok. 140 tysięcy spraw. 85 tysięcy sprawców wykroczeń ukarano mandatami na łączną na kwotę 27 mln złotych.

Będzie więcej kontroli

Jest niemal pewne, że w stolicy urządzeń rejestrujących wykroczenia będzie więcej. - Priorytetem jest objęcie kolejnych miejsc kontrolami pod kątem niestosowania się do sygnalizacji świetlnej. Z danych policji wynika, że wjazd na czerwonym świetle jest jedną z pięciu najczęstszych przyczyn wypadków w Warszawie – zauważa rzeczniczka.

Na razie wytypowano 11 niebezpiecznych skrzyżowań:

Powstańców Śląskich z Maczka,

Marszałkowska z Królewską,

Szyszkowa z Rebusową,

Wawelska z Marii Skłodowskiej–Curie (według ZDM to najniebezpieczniejsze skrzyżowanie w Warszawie w ubiegłym roku),

Kondratowicza z św. Wincentego,

Wał Miedzeszyński z Fieldorfa,

Broniewskiego z Krasińskiego,

Jana Pawła II z Anielewicza,

Jana Pawła II  z Grzybowską,

al. Krakowska z Mineralną,

Stalowa ze Szwedzką.

Nie wiadomo, kiedy pojawią się na nich urządzenia.

W tych miejscach mogą stanąć fotoradary
tvnwarszawa.pl

Jakub Baliński