6 tysięcy policjantów zabezpieczy mecz

Warszawa

Ponad 6 tys. policjantów będzie zabezpieczać czwartkowy półfinał Euro pomiędzy Włochami a Niemcami w Warszawie. Pomagać im będzie też m.in. 28 spottersów z Niemiec i 10 z Włoch. Przygotowania do zabezpieczenia meczu rozpoczną się już nocą od sprawdzenia pirotechnicznego Stadionu Narodowego. Później kontrolowane będą wszystkie pojazdy wjeżdżające na obiekt.

Również w strefie kibica

Zgodnie z prawem za bezpieczeństwo podczas meczu odpowiada jego organizator policja ma go jednak wspierać m.in. w sytuacjach wymykających się spod kontroli. W sumie w zabezpieczeniu czwartkowego meczu półfinałowego brać będzie udział 28 niemieckich spottersów, czyli funkcjonariuszy wspierających tamtejszych kibiców. - Do Warszawy przyjedzie też 10 spottersów z Włoch. Będą ze swoimi kibicami nie tylko na stadionie, ale też w strefie kibica i na trasach przejścia kibiców na stadion - powiedział PAP rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski.

Tratwa na Bugu Na zabezpieczenie meczu będzie miał także wpływ incydent ze znalezieniem przez Straż Graniczną na tratwie ładunków wybuchowych. Tratwę znaleziono na Bugu, oprócz materiałów wybuchowych były na niej też przemycane papierosy i - według informacji RMF FM - telefon ze zdjęciem Stadionu Narodowego. MSW i służby zapewniają, że nie ma zagrożenia dla Euro i bezpieczeństwa kibiców, wprowadzono jednak pierwszy, najniższy stopień alarmowy. - Musimy pamiętać, że po zamachach, do których doszło w Stanach Zjednoczonych czy np. w Londynie, świat nie jest już taki sam. Dlatego oczywiście będziemy czujniejsi we wszystkich miejscach, w których zgromadzi się większa liczba osób. Można się też spodziewać większej liczby kontroli, w tym kontroli pirotechnicznych, bagażu - powiedział Sokołowski. Podobnie jak podczas poprzednich spotkań Euro, na Stadionie Narodowym będą nie tylko spottersi, ale też policjanci z prewencji, policyjni antyterroryści, snajperzy i policjanci po cywilnemu. To właśnie oni przed wejściem na obiekt będą przy pomocy specjalnych urządzeń sprawdzać, czy kibice nie wznoszą np. radioaktywnych substancji.

PAP//ran/b