Przygotuj się na:

Protest, koncert i dwa biegi. Objazdy i zakazy parkowania

Weekendowe utrudnienia rozpoczną się od piątkowego protestu klimatycznego. Kierowcy powinni też przygotować się na zmiany w parkowaniu związane z sobotnim koncertem kolęd na placu Zamkowym. Na Bielanach odbędą się w niedzielę dwa biegi. Spowoduje to zamknięcie części ulic.

    53-latek z zarzutami po wybuchu na Woli

    TVN Warszawa

    Do zdarzenia doszło na WoliMateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
    wideo 2/2

    Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli aresztował tymczasowo mężczyznę, w mieszkaniu którego w piątek doszło do wybuchu. Według biegłego, 53-latek posiadał "prekursory" do materiałów wybuchowych, które można wytworzyć w warunkach domowych.

    Mężczyzna został zatrzymany tego samego dnia, w którym nastąpił wybuch. W weekend usłyszał zarzuty.

    - Prokurator przedstawił 53-latkowi zarzuty mówiące o odpowiedzialności za posiadanie bez wymaganego zezwolenia materiałów, które mogą sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia albo mienia o wielkich rozmiarach. Grozi za to kara pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat - powiedziała prok. Izabela Dołgań-Szymańska z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

    53-latek częściowo przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, których treści śledczy nie zdradzają na tym etapie postępowania.

    Areszt na dwa miesiące

    Prokuratura skierowała w sobotę do Sądu Rejonowego Warszawa-Wola wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na dwa miesiące i wniosek ten został uwzględniony. Przesłanki, które przesądziły o izolacji podejrzanego to grożąca mu surowa kara, obawa matactwa i obawa ucieczki.

    Dołgań-Szymańska podała, że w mieszkaniu 53-latka znaleziono dziesięć pojemników z chemikaliami, które biegły wstępnie określił jako tzw. prekursory (substancje przetwarzające się w inne substancje) materiałów wybuchowych, które można wytworzyć w warunkach domowych. Jak ustaliła PAP, część z tych substancji podejrzany przechowywał pod łóżkiem.

    150 osób ewakuowanych

    O wybuchu przy Okopowej służby informowały w piątek od rana. - Przed godziną trzecią otrzymaliśmy informację, że najprawdopodobniej w jednym z mieszkań na Woli doszło do wybuchu - mówiła wtedy Marta Sulowska z wolskiej komendy rejonowej. Ewakuowano 150 osób, które wróciły do mieszkań dopiero około godziny 6 rano.

    Sulowska podała wówczas, że policja zatrzymała jedną osobę. Jak się później okazało, była to 19-letnia córka podejrzanego, która w chwili wybuchu była w mieszkaniu. Kobieta została przesłuchana w charakterze świadka.

    Sprawą zajmuje się Wydział Terroru Kryminalnego i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola.

    PAP/kw