513 inwestycji z pomocą Unii. Warszawa chce kolejnych miliardów

Warszawa

Kacper Kowalski/ aeromedia.pl dla MPWiKOczyszczalnia Czajka to jedna z inwestycji, która powstała z pomocą UE

W ciągu minionych 10 lat stołeczny ratusz pozyskał na różne inwestycje 8,3 mld zł z UE. To prawie jeden roczny budżet miasta. Teraz Warszawa stara się o 2 mld euro na lata 2014-2020. Nie wszystkie inwestycje przebiegają bez problemów. Most Północny czeka remont, zaś bulwary wiślane złapały opóźnienie.

10 lat Polski w UE - czytaj więcej na tvn24.pl.

Unia Europejska dopłaciła dotąd do 513 inwestycji na terenie Warszawy, nie tylko tych realizowanych przez władze miasta, ale też tych, którymi zarządza np. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Stołeczny ratusz pozyskał 8,3 mld zł. Wraz z inwestycjami innych podmiotów do miasta trafiło łącznie 18,7 mld zł pieniędzy z UE.

Metro

Największą dofinansowaną inwestycją jest centralny odcinek II linii metra, obejmujący siedem stacji między Rondem Daszyńskiego a Dworcem Wileńskim.

Na projekt i budowę podziemnej kolejki, która pod koniec br. ma połączyć lewo- i prawobrzeżną Warszawę, a także na zakup potrzebnych do tego pociągów, miasto pozyskało 2,8 mld zł (ok. 48 proc. wartości inwestycji). Dzięki pieniądzom z UE dokończona została też I linia metra. Na budowę jej bielańskiego odcinka, tj. czterech stacji, ratusz uzyskał 320,6 mln zł dofinansowania z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (wkład własny miasta wyniósł 648,3 mln zł).

Kto będzie czytał nazwy stacji II linii metra?
"Polska i świat" TVN24
Co wydarzyło się na budowie metra w 2013 roku?
Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl

Czytaj też: Kończą stację Rondo ONZ.

Czajka

Ponad 2 mld zł unijnych pieniędzy stolica dostała na modernizację i rozbudowę oczyszczalni Czajka i układu przesyłu ścieków. W tym wypadku dofinansowanie to połowa wartości inwestycji.

Prezydent o budowie Czajki
Dawid Krysztofiński / tvnwarszawa.pl

Most Północny, połączenie z lotniskiem

Pieniądze z Unii pozwoliły też znacznie usprawnić transport na terenie miasta. Dzięki nim powstał m.in. most Skłodowskiej-Curie wraz z trasą między ulicą Modlińską a węzłem przesiadkowym na Młocinach (dofinansowanie wyniosło 350 mln zł, tj. ok. 27 proc.), a lotnisku Chopina zapewniono kolejowe połączenie z centrum miasta (dofinansowanie to 177 mln zł, tj. ok. 48 proc.).

Wyliczono, że do Warszawy trafiła połowa środków pozyskanych przez Polskę z UE na rozwój transportu publicznego.

Problemy z mostem Północnym. Potrzebny remont - czytaj więcej.

Prezydent Warszawy o problemie z asfaltem na moście Północnym
TVN24
Problem na moście Północnym
Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl

CNK

Ze środków unijnych w Warszawie są realizowane nie tylko duże projekty infrastrukturalne, ale też kulturalne i edukacyjne; to m.in. budowa Centrum Nauki Kopernik, na którą stolica pozyskała dofinansowanie w wysokości 207 mln zł (tj. 57 proc. wartości inwestycji) oraz przebudowa i modernizację Teatru Powszechnego (5 mln zł dofinansowania – 19 proc.).

Archiwalne relacje z CNK:

CNK: Roboty zdobywają teatr
| yorkshireeveningpost.co.uk
Wystawa "Zapach - niewidzialny kod" CNK
TVN24
Katarzyna Nowicka i dr Andrzej Depko o eksponacie z CNK
TVN 24
Centrum Nauki Kopernik - fot. TVN Warszawa
| kremlin.ru, wikipedia

Unia daje, "janosik" zabiera

Środki, które stołeczny ratusz pozyskał z UE od 2004 r., to prawie jeden roczny budżet miasta (zaplanowane na ten rok wydatki to 14 mld zł).

Jednocześnie podobną kwotę Warszawa oddała w tym czasie biedniejszym samorządom w Polsce w ramach tzw. janosikowego – po tegorocznej wpłacie będzie to łącznie ponad 8,2 mld zł.

Nie dało się lepiej?

Jak podkreśliła w rozmowie z PAP przewodnicząca rady miasta Ewa Malinowska-Grupińska (PO), Warszawa otrzymała z UE więcej, niż mogłaby dostać po wojnie dzięki planowi Marshalla.

- Polska tego nie dostała i przez całe lata musiała borykać się sama ze swoimi problemami. Nie mieliśmy szansy, żeby nadążyć za Europą Zachodnią. Teraz, pierwszy raz w powojennej historii, dostaliśmy taką szansę, i to są właśnie środki europejskie – powiedziała.W jej ocenie w najbliższych latach wspólnotowe pieniądze należy inwestować m.in. w organizację miejsc wspólnego spędzania czasu przez warszawiaków.

- W tym roku będą oddane bulwary nad Wisłą, w przyszłym roku będzie rekultywacja części Pola Mokotowskiego. Warszawa jest bardzo zielonym miastem, ale musimy dbać, żeby tej zieleni nie stracić, i żeby była ona coraz ciekawsza i wykorzystywana przez warszawiaków – powiedziała.

Tak wyglądała budowa bulwarów na początku kwietnia - jest opóźniona:

Przewodniczący komisji ochrony środowiska w radzie miasta, zasiadający też w komisji budżetu i finansów Dariusz Figura (PiS) podkreśla, że środki europejskie były główną dźwignią finansowania inwestycji obu kadencji prezydent miasta Hanny Gronkiewicz-Waltz. Ocenia jednak, że mogłyby być one lepiej wykorzystywane, a większe kwoty powinny być przeznaczane na rozwój transportu szynowego.- To jest przede wszystkim kwestia priorytetów inwestycji. Np. w ramach dofinansowania unijnego w ogóle nie znalazła się tak potrzebna inwestycja jak budowa obwodnicy śródmiejskiej. Uważam to za niedopatrzenie. Wyprowadzenie ruchu z centrum do układu obwodnicowego jest fundamentalnym założeniem dla każdego miasta – powiedział.

Niedziela na budowie bulwarów
Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl

Figura przypomniał też, że Warszawie zdarzało się rezygnować ze środków, które mogła otrzymać.

- Warszawa miała szansę uzyskać 85 proc. kosztów stworzenia systemu sterowania ruchem i nie skorzystała z tej szansy. System taki mógł uporządkować ruch w mieście i zmniejszyć korki, a jak wiemy, Warszawa jest jednym z najbardziej zakorkowanych miast w Polsce – powiedział.Nadzorujący biuro funduszy europejskich i rozwoju gospodarczego wiceprezydent miasta Michał Olszewski zaznacza, że choć miasto zrezygnowało z dofinansowania kilku projektów, to jednak w zamian pozyskało środki - często wyższe - na realizację innych. Wyjaśnił, że tak właśnie było z systemem sterowania ruchem – Warszawa miała szansę na uzyskanie 86 mln zł z funduszy europejskich na jego realizację (wkład własny miał wynieść ok. 15 mln zł), jednak władze miasta się na to nie zdecydowały. Zamiast tego wybrano dofinansowanie w wysokości ok. 300 mln zł na zakup nowego taboru dla Tramwajów Warszawskich i Szybkiej Kolei Miejskiej.

Wiceprzewodniczący rady Warszawy z ramienia SLD i kandydat tej partii na prezydenta miasta w jesiennych wyborach samorządowych Sebastian Wierzbicki ocenia z kolei, że więcej środków stolica powinna wydawać na projekty społeczne, służące ludziom. Chodzi m.in. o aktywizację lokalnych społeczności, podnoszenie kwalifikacji mieszkańców miasta oraz zwiększenie aktywności życiowej seniorów.Zdaniem Wierzbickiego do obecnych władz miasta można mieć pretensje o to, w jaki sposób realizowane są inwestycje z udziałem środków wspólnotowych, w tym do ich terminowości. Zwrócił też uwagę na utrudnienia dla mieszkańców, jakie się z tym wiążą.

- Wiele z tych inwestycji mogłoby być prowadzonych lepiej i szybciej, i być może taniej – ocenił.Zdaniem wiceprezydenta Olszewskiego raczej nie dałoby się lepiej wydać pozyskanych z UE środków.

- Prawda jest taka, że de facto dostaliśmy więcej, niż oczekiwaliśmy. Dzięki temu zrealizowaliśmy projekty, których pierwotnie w ogóle nie było w planie, jak np. Centrum Przedsiębiorczości na Smolnej – wskazał.

W perspektywie kolejne miliardy. Na co?

Jego zdaniem z nowej perspektywy budżetowej UE na lata 2014-2020 Warszawa powinna pozyskać co najmniej 2 mld euro, m.in. na kontynuację budowy II linii metra i nowych tras tramwajowych.

Wiceprezydent podkreślił jednak, że realizacja inwestycji z udziałem środków UE, na które zawsze potrzebny jest wkład własny, nie powinna negatywnie wpływać na możliwość sfinansowania przez miasto takich projektów, które nie mają szans na unijne dofinansowania. Dotyczy to m.in. inwestycji poprawiających jakość przestrzeni miejskiej.Mariusz Wachowicz/ PAP //mz