5 tysięcy kontroli w miesiącu. Sprawdzają trzeźwość motorniczych

Warszawa

TVN24W ubiegłym roku w Warszawie wykryto trzech motorniczych, którzy przyszli do pracy pod wpływem alkoholu

Policjanci ze stołecznej drogówki sprawdzali trzeźwość motorniczych. Zapowiadają kolejne kontrole. Podobne prowadzą także Tramwaje Warszawskie. W miesiącu jest ich 5 tysięcy. Będą jednak częstrze po tym, jak w niedzielę w Łodzi pijany motorniczy spowodował wypadek, w którym zginęły dwie osoby.

- Kontrole są wyrywkowe. Również na każde zgłoszenie, także anonimowe, motorniczy jest sprawdzany – tłumaczył w TVN24 Wacław Niewiadomski, dyrektor biura nadzoru ruchu Tramwajów Warszawskich. - Dokonywane są na ekspedycjach tramwajowych, na pętlach, przy wyjeździe z zakładu macierzystego czyli z zajezdni, jak również przez instruktorów nadzoru ruchu - opisuje.

Zaznaczył, że po wypadku w Łodzi odbywają się częściej.

- Skala kontroli na zajezdniach wynosi około 5 tysięcy w miesiącu - mówi Andrzej Gontarz, kierownik działu ochrony Tramwajów Warszawskich. - Trwają rozmowy z kilkoma firmami, które dostarczyłyby urządzenia pozwalające w sposób automatyczny wykrywać obecność alkoholu czy to w pojeździe czy na dyspozytorni. Na razie jednak te rozmowy są na etapie początkowym. - Czekamy na jakieś nowe rozwiązania techniczne, które pomogą nam w tej kwestii- dodaje.

Trzech pijanych

Niewiadomski przyznał, że w ubiegłym roku wykryto trzech motorniczych, którzy do pracy przyszli pijani.

Wyjaśnił też, jak wyglądają stołeczne kontrole:

- Najpierw używamy testera, który szybko pokazuje wynik, pozytywny lub negatywny. Jeśli jest negatywny, to następuje badanie alkomatem dowodowym – sprecyzował Niewiadomski.

Tramwaje Warszawskie o kontrolach trzeźwości
TVN24

Wszyscy przebadani. Będzie powtórka

Policja także sprawdza trzeźwość.

- Kontrolę przeprowadzono w poniedziałek. Policjanci z wydziału ruchu drogowego przebadali wszystkich motorniczych, którzy byli w zajezdniach, na pętlach czy w trasie. Wszyscy byli trzeźwi - przekazał w rozmowie z tvnwarszawa.pl kom. Andrzej Browarek z Komendy Stołecznej Policji.

Jak dodał, w najbliższych dniach kontrole mają być przeprowadzone ponownie.

Browarek nie potwierdził, że ma to związek z tragicznym wypadkiem w Łodzi.

- Takie kontrole były przeprowadzane wcześniej - zapewnił komisarz.

Tragiczny wypadek w Łodzi

W niedzielę 34-letni motorniczy, mając ponad promil alkoholu we krwi, potrącił trzy osoby przechodzące przez przejście na zielonym, następnie uderzył w opla.

Dwie osoby zginęły na miejscu, dwie trafiły do szpitala – jedna z nich nadal jest w ciężkim stanie.

bf/mz