Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE DROGOWYM

Szóstego grudnia weszły w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

400 czarnych punktów na mapie. Każdy to śmiertelny wypadek

Warszawa

tvnwarszawa.pl/policja.plTragiczny wypadek pod Płońskiem był jednym z 400 do jakich doszło podczas tegorocznych wakacji

400 czarnych punktów, a za każdym kryje się ludzka tragedia. Każdy oznacza wypadek, w którym w te wakacje ktoś zginął.

6 lipca, w okolicach Płońska - samochód ciężarowy zderzył się czołowo z audi. Ginie jedna osoba. To przykład z ostatnich dni z rejonów w okolicy Warszawy. Ale na wirtualnej mapie Polski na stronie Komendy Głównej Policji codziennie przybywają kolejne czarne punkty.

Od początku wakacji nie było dnia bez śmierci na polskich drogach. Ofiary to kierowcy samochodów osobowych i ich pasażerowie, motocykliści, rowerzyści, piesi zabici na chodnikach i na przejściach dla pieszych. Ofiary brawury, alkoholu, nieostrożności i głupoty. Są wśród nich ludzie w różnym wieku, również małe dzieci.

Gdy podsumowaliśmy półmetek wakacji, 31 lipca czerwony licznik widniejący nad mapą wskazywał 332 ofiary śmiertelne. Zaledwie w ciągu dziesięciu dni ich liczba wzrosła do 400. Za kilka godzin, te dane będą nieaktualne.

Statystyczna śmierć

- Statystycznie dziś znów zginie osiem osób, bo taka jest dzienna średnia. Mapa jest czarna od śmierci - stwierdził w połowie wakacji nadkom. Przemysław Błoński z KGP. I dodał: - Jakbyśmy chcieli zaznaczać osoby ranne, to miejsca na mapie nie byłoby od dawna.

Niestety wielu osobom, które zostały ranne w wypadkach nie udaje się pomóc. Po pewnym czasie umierają w szpitalach. Takie ofiary również zostają później dodane do tragicznej statystyki. W liczbach nie ma emocji.

- Jesteśmy tak skonstruowani, że liczby do nas nie przemawiają. Zwykliśmy poznawać świat poprzez emocje, w liczbach ich nie ma - oceniła Anna Miżowska, psycholog z Łodzi.

Dlatego próba ukazania skali problemu na mapie - jej zdaniem - to krok w dobrym kierunku.

Z kolei psycholog transportu Małgorzata Rawska-Zajdel przekonywała, że koszmar kryjący się za każdą kropką na publikowanej przez policję mapie zrozumieją w pełni tylko ci, których w jakiś sposób dotknęła drogowa tragedia.

- Przykłady naszych bliskich, osób, które faktycznie znamy, mogą spowodować jakąś refleksję - stwierdziła Rawska-Zajdel.

Mapa śmiertelnych wypadków
policja.pl

A refleksja potrzebna jest od zaraz. Bo policjanci tylko w lipcu tego roku zatrzymali 7 277 nietrzeźwych kierowców. Średnia? 250 dziennie. To znaczny wzrost w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku, kiedy zatrzymano 6701 nietrzeźwych kierujących.

Policjanci przyznają, że wielu tragedii można byłoby uniknąć, gdyby przestrzegane były elementarne zasady ostrożności i bezpieczeństwa.

- Wystarczyłoby, żeby kierowcy nie decydowali się na brawurę, alkohol. Żeby przestrzegali przepisów ruchu drogowego. Wtedy sierpniowa statystyka śmierci z pewnością byłaby pusta. Niestety, najpewniej nie będzie - mówiła pod koniec lipca st. asp. Marzanna Boratyńska z łódzkiej drogówki.

Nieubłagana statystyka

Przez całe ubiegłoroczne wakacje na drogach zginęły 592 osoby.

W zeszłym roku blisko co trzecią ofiarą wypadków (29 proc) byli kierowcy samochodów osobowych. Drugą najliczniejszą grupą byli ich pasażerowie (22 proc. wszystkich zgonów). Trzecią pod względem liczebności grupą zabitych byli piesi (19 proc. wszystkich zgonów na drodze).

Można domniemywać, że większość wszystkich ofiar tegorocznych wakacji miała więcej niż 60 lat (rok temu co trzecia ofiara była w tym wieku). Najrzadziej na drogach giną małe dzieci, takie do 6. roku życia.

Ze statystyk wynika jeszcze jedno - młodzi kierowcy doprowadzają do drogowych tragedii blisko dwa razy częściej niż starsi.

Statystyczny wypadek śmiertelny wyglądał mniej więcej tak: na dwukierunkowej, jednojezdniowej drodze dochodzi do wymuszenia pierwszeństwa; jeden z samochodów uderza w bok drugiego; ofiarą jest kierowca samochodu osobowego; tragedia dzieje się w terenie niezabudowanym, w środku dnia. Świeci słońce, widoczność doskonała, droga prosta.

Wypadki drogowe zazwyczaj nie są przypadkiem

Prawie za każdym zdarzeniem kryje się niebezpieczne zachowanie kierowcy lub pieszego. Wielu tragedii można byłoby uniknąć, gdyby przestrzegane były elementarne zasady ostrożności i bezpieczeństwa. Poniżej zwracamy uwagę na proste, lecz niezwykle ważne zasady, które zwiększają bezpieczeństwo ruchu drogowego.

Respektuj przepisy ruchu drogowego, w szczególności w zakresie przestrzegania dozwolonych limitów prędkości, stanu trzeźwości korzystania z pasów bezpieczeństwa i właściwego przewożenia dzieci w pojazdach., Ogranicz do minimum rozmowy telefoniczne, a w razie konieczności korzystaj z zestawu głośnomówiącego. Rozmowa telefoniczna nawet przez urządzenia dozwolone dekoncentruje kierującego pojazdem., Dostosuj prędkość do warunków atmosferycznych, drogowych, swoich umiejętności oraz stanu psychofizycznego., Sygnalizuj swoje manewry na drodze z takim wyprzedzeniem i w taki sposób, by były widoczne dla innych uczestników ruchu., Zawsze zwalniaj przed przejściami dla pieszych, przystankami komunikacji publicznej oraz przed skrzyżowaniami., Nie wyprzedzaj, ani nie omijaj pojazdów w rejonie przejść dla pieszych, przystanków oraz na samych przejściach., Obowiązkowo rób przerwy w trakcie wielogodzinnych podróży., Sprawdź przed wyjazdem stan techniczny pojazdu, w tym zwłaszcza ogumienie, oświetlenie, poziom płynów eksploatacyjnych.,

Czytaj więcej o tragicznym wypadku pod Płońskiem:

Jedna osoba nie żyjeLech Marcinczak, tvnwarszawa.pl
wideo 2/3

kk,ran/gp