4 domki fińskie wyburzone

Warszawa

Marcin Gula / tvnwarszawa.plLikwidacja domków fińskich

Klimatyczne osiedle na Jazdowie pomniejszyło się o cztery domki fińskie. Kolejne będą wyburzane w przyszłym roku. Na szczęście nie wszystkie. Po namowach ambasadora Finlandii, śródmiejscy urzędnicy chcą zachować przynajmniej cztery z nich, by przeznaczyć je np. na kawiarnię, czy muzeum.

- Rozbiórka domków została zakończona. W chwili obecnej trwają prace związane z porządkowaniem terenu, który z uwagi na trudne warunki atmosferyczne przed świętami (bardzo niskie temperatury i intensywne opady śniegu) nie został wyrównany - mówi Mateusz Dallali, rzecznik Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami w Śródmieściu.

Siedem kolejnych pustych

Mowa o czterech pustostanach, które jeszcze miesiąc temu widniały pod adresami Jazdów 7/8, 3/13, 3/25 i 10/3. W przyszłym roku planowana jest rozbiórka kolejnych domków po tym, jak wyprowadzą się z nich mieszkańcy. Na razie pustostanów jest 7, a 19 innych budynków nadal jest zamieszkanych.

- Kolejne przetargi na rozbiórkę przejmowanych sukcesywnie pustostanów będą planowane w ścisłym porozumieniu z Urzędem Dzielnicy Śródmieście m. st. Warszawy w świetle ustaleń po spotkaniu Panów Ambasadora Finlandii i Burmistrza Dzielnicy Śródmieście - zaznacza Dallali.

Pomogą duże skandynawskie firmy?

To oznacza, że jest szansa na zachowanie kilku domków. Jari Vilén, ambasador Finlandii postanowił stanąć w obronie przynajmniej części z nich. Spotkał się z władzami Śródmieścia, a po jego namowach urzędnicy planują zachowanie czterech, pięciu domków, które będą w najlepszym stanie. Mają być ustawione na wyznaczonym terenie części Jazdowa.

Zostaną przeznaczone na cele publiczne np. kawiarnię czy muzeum. Ich finansowaniem ma się zająć strona fińska. - Przeznaczenie domków określimy wspólnie z Finami oraz sponsorami, którymi będą być może duże, skandynawskie firmy - zaznacza Urszula Majewska, rzeczniczka Śródmieścia. - Zachowanie domków wymaga dużych nakładów. Nie byłoby to możliwe bez zewnętrznych źródeł finansowania. Dzięki propozycji ambasadora Finlandii odnośnie pokrycia kosztów oraz pomysłów na ich zagospodarowanie pozostawienie kilku domków staje się to realne - dodaje.

Na początku przyszłego roku przedstawiciele strony fińskiej i urzędu dzielnicy mają się spotkać, aby wypracować już szczegóły dalszego działania.

Większość do likwidacji

Decyzja o wyburzeniu domków wywołała protesty części warszawiaków. Władze dzielnicy pozostawały nie ugięte. Dopiero po spotkaniach z ambasadorem Finlandii pojawiła się nadzieja na zachowanie kilku domków.

Miejsce Czubaszek, Kofty, Pietrzaka

Osiedle, ciągnące się po obu stronach ulicy Jazdów, powstawało tuż po wojnie. Domki montowano z drewnianych prefabrykatów, które Warszawa dostała w darze od rządu radzieckiego. Do Związku Radzieckiego trafiły w ramach fińskich reparacji wojennych i stąd pochodzi ich nazwa.

W 1945 roku w domkach na Jazdowie mieszkali pracownicy Biura Odbudowy Stolicy. Potem chętnie wprowadzali się do nich artyści, m. in. Maria Czubaszek, Jan Pietrzak, Barbara Wrzesińska, Jonasz Kofta.

ZOBACZ FILMY Z ROZBIÓRKI:

Wyburzają domki fińskie
Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl
"Jazdów to perełka Warszawy" mówi pani Teresa
Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Rozbiórka domku fińskiego
Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl

ran/par