2800 wraków w 6 miesięcy. Niektóre robiły za... reklamy

Warszawa

Straż miejska walczy z wrakami | straż miejska
Straż miejska walczy z wrakami | straż miejska
Straż miejska walczy z wrakami | straż miejska
Straż miejska walczy z wrakami | straż miejska
Straż miejska walczy z wrakami | straż miejska
Straż miejska walczy z wrakami | straż miejska
Straż miejska walczy z wrakami | straż miejska
Straż miejska walczy z wrakami | straż miejska
Straż miejska walczy z wrakami | straż miejska
Straż miejska walczy z wrakami | straż miejska
Straż miejska walczy z wrakami | straż miejska
Straż miejska walczy z wrakami | straż miejska
Straż miejska walczy z wrakami | straż miejska
Straż miejska walczy z wrakami | straż miejska

Blisko 2800 wraków zniknęło z warszawskich ulic w pierwszym półroczu 2019 roku. To mniej więcej tyle, ile straż miejska usunęła przez cały zeszły rok.

Najnowsze statystyki opublikowane przez straż miejską wskazują, że w tym roku może paść rekord. Od stycznia do maja funkcjonariusze usunęli 2759 zniszczonych samochodów. Dla porównania przez cały 2018 rok ulice zostały oczyszczone z blisko trzech tysięcy takich pojazdów.

Były pośród nich auta zdewastowane, nieużytkowane, spalone czy pokolizyjne.

Zdarzały się też przykłady zaskakujące. Strażnicy usuwali też wraki... reklamujące skupy wraków.

666 niezwłocznie usuniętych

Jak wyjaśniają strażnicy powodów usuwania zniszczonych pojazdów jest kilka. Jedne zajmują niepotrzebnie miejsca parkingowe, inne szpecą miejski krajobraz. Są też takie, które po prostu zagrażają środowisku.

Te ostatnie to samochody wyraźnie zniszczone: mają wybite szyby, zdemontowane podzespoły, ostre krawędzie, niezabezpieczony dostęp do zbiornika paliwa, wyciekają z nich płyny eksploatacyjne. "Taki widok nie budzi żadnych wątpliwości strażników, którzy w tego typu przypadkach natychmiast wydają dyspozycję usunięcia zagrażających pojazdów" - zaznacza straż miejska w komunikacie.

W ciągu sześciu miesięcy, strażnicy usunęli 666 takich pojazdów.

Część może trafić do recyklingu

Inaczej wygląda postępowanie wobec pojazdów, które są w nieco lepszym stanie, ale wszystko wskazuje na to, że zostały porzucone. Oznakami tego stanu są dla strażników zdewastowane wnętrza, porośnięte roślinnością nadwozia czy wrastające w podłoże opony. Wówczas rozpoczynają się poszukiwania właściciela, bo to na nim spoczywa obowiązek usunięcia wraku i wyrejestrowania go. Druga opcja to przywrócenie go do stanu używalności.

"Po wszczętych przez strażników czynnościach tak właśnie się stało w średnio co czwartym przypadku - 679 pojazdów właściciele lub użytkownicy usunęli na własny koszt" - wyliczają strażnicy.

Najwięcej było jednak aut, po które dotychczas nikt się nie zgłosił. 1414 pojazdów trafiło na strzeżone parkingi. Jeżeli ich właściciele nie odbiorą ich w ciągu pół roku od momentu wezwania, prawowitym właścicielem wraków stanie się miasto. Wtedy trafią one do recyklingu.

Tak wyglądały wraki usuwane przez straż miejską w minionych latach:

Wraki na stołecznych ulicachms
wideo 2/4

kk/r