24 skazanych po Marszu Niepodległości

Warszawa

TVN 24Sad rozpatruje sprawy w trybie przyspieszonym od środy

Trwa wydawanie orzeczeń w sprawach chuliganów zatrzymanych w związku z burdami, do których doszło w czasie Marszu Niepodległości. Jak na razie zapadło 29 wyroków, w tym pięć uniewinniających.

Sad rozpatruje sprawy w trybie przyspieszonym. - W czwartek zapadło pięć wyroków. Skazano cztery osoby, jedna została uniewinniona - powiedziała po 14.30 Joanna Adamowicz z sekcji prasowej Sądu Okręgowego Warszawa Praga.

Przed godziną 21. sąd podsumował całodniowa pracę. - W czwartek rozpatrzono ponad 40 wniosków dotyczących łącznie 54 osób, zapadły 23 wyroki: trzy uniewinniające, pozostałe skazujące. Z tego w sześciu przypadkach wymierzono kary więzienia bez zawieszenia - od 1,5 roku do czterech miesięcy - poinformowała PAP Adamowicz. Dodała, że w 12 przypadkach orzeczono kary więzienia w zawieszeniu, a w dwóch kolejnych kary ograniczenia wolności.

W środę zapadło 6 wyroków.

- Sąd wydał 2 wyroki uniewinniające, 2 skazujące po 9 miesięcy miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności, 1 pozbawienia wolności na rok i 4 miesiące z zawieszeniem na cztery lata z dozorem kuratora, a także nawiązki na rzecz dwóch pokrzywdzonych funkcjonariuszy i 1 wyrok ograniczenia wolności na 10 miesięcy. 7 wniosków wróciło do prokuratury, a kolejnych 7 zostało odroczonych - wylicza środowe wyroki Adamowicz.

Z szacunków zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji wynika, że od czwartkowego poranka do sądu trafiło ponad 50 wniosków dotyczących osób zatrzymanych. Jak zaznacza KSP, "wnioski sukcesywnie spływają do sądu".

199 zatrzymanych

W związku z wtorkowymi zamieszkami policjanci zatrzymali 199 osób (na policję doprowadzonych zostało 276). Chodzi głównie o chuliganów, którzy brali udział w burdach, do których doszło pod koniec Marszu Niepodległości w okolicach Stadionu Narodowego. Tam grupa kilkuset osób wydzieliła się z pochodu i zaatakowała policję.

Zbierają dowody

Policjanci cały czas zbierają materiał dowodowy i rozliczają kolejne osoby, które brały udział w burdach.

W przypadku czynów zagrożonych stosunkowo niską karą policja może sama kierować wnioski do sądu o ukaranie w trybie przyspieszonym; ma na to 48 godz. W przypadku groźniejszych przestępstw wnosi do prokuratury o wszczęcie śledztwa.

Z kolei do sądu śródmiejskiego trafił wniosek o ukaranie jednej z osób za wykroczenie.

Kolejnych 12 osób policja ma dowieźć do sądów w czwartek rano.

Inna trasa Marszu Niepodległości

Marsz Niepodległości w tym roku przeszedł inną trasą niż w latach ubiegłych - począwszy od ronda Dmowskiego, Alejami Jerozolimskimi, mostem Poniatowskiego na praski brzeg Wisły. Zakończył się na błoniach Stadionu Narodowego.

Od początku dochodziło do drobnych incydentów - uczestnicy manifestacji odpalali petardy, rzucali race. Już na samym początku doszło do zaatakowania policjantów przez kilkunastu chuliganów; do zamieszek doszło jednak na końcu trasy marszu, choć bojówkarze cały czas atakowali policjantów i prowokowali uczestników manifestacji.

Zamieszki przy Narodowym

Bojówkarze rzucali w stronę policjantów kostką brukową, butelkami, racami, petardami, drzewcami flag.

Najnowszy bilans to ponad 275 osób doprowadzonych na policję, rannych 51 policjantów i 24 osoby cywilne. Mimo, to policja ocenia, że to był najspokojniejszy 11 listopada od lat.

Wyroki po 11 listopada
TVN24
"Wzywa się do zachowania zgodnego z prawem"
Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Zamieszki przy przejściach podziemnych. Ratownicy udzielają pomocy
Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Jeden z policjantów został ranny
tvnwarszawa.pl
Zniszczenia na rondzie Waszyngtona
Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl

PAP,bf/mz/kś