22 miliony nie wystarczyły. Korty znów w remoncie

Warszawa

Korty Legii, których modernizacja trwała kilka lat i pochłonęła ponad 22 mln zł, znów są remontowane. Za trwające właśnie prace, wzmacniające konstrukcję trybun, miasto zapłaci dodatkowe 426 tys. zł.

Remont kortów Legii przy Myśliwieckiej ciągnął się kilka lat. Jego pierwszy etap, który ruszył w 2006 roku, kosztował ponad 11,2 mln zł. Na drugi, rozpoczęty w 2009 roku, Zarząd Mienia musiał przeznaczyć kolejne 11,5 mln zł. Prace zakończyły się dopiero w 2011 roku, ale już w połowie 2012 r. okazało się, że obiekt wymaga dodatkowych nakładów.

Wyłoniona w przetargu firma dostanie za prace budowlane ponad 426 tys. zł. Zapłaci miasto.

Remont za 22,7 mln zł

Dlaczego, mimo kompleksowego remontu za 22,7 mln zł, na kortach znów toczą się prace budowlane, zapytaliśmy w ratuszu. Informacjami na ten temat urzędnicy dzielą się niechętnie. Odpowiadają zdawkowo po kilku, a nawet kilkunastu dniach od przesłania pytań.

- Podstawą modernizacji była dostarczona przez Stowarzyszenie Korty Tenisowe Legia (porawna nazwa to Stowarzyszenie Klub Tenisowy Legia - red.) dokumentacja projektowa, która to dokumentacja była wkładem Stowarzyszenia w omawiane zadanie inwestycyjne – informuje Monika Żukowska z biura prasowego urzędu miasta. - Z zakresu modernizacji, zgodnie z oceną biura projektu, wyłączono konstrukcję ścian nośnych, która została zachowana w całości zgodnie z dostarczoną dokumentacją. Z uwagi na złe rozpoznanie zachowanej konstrukcji ścian nośnych przez biuro projektów nastąpiły ich zarysowania – wyjaśnia, powołując się na ekspertyzę prof. Kazimierza Szulborskiego.

Zarząd Mienia przyznaje, że właściwe rozpoznanie pozwoliłoby na ujęcie wykonywanego obecnie zakresu prac w trakcje realizacji I etapu modernizacji.

Stowarzyszenie się broni

Jeśli trwające prace, są efektem złego rozpoznania biura projektowego, pracującego na zlecenie stowarzyszenia, nasuwa się pytanie, dlaczego stowarzyszenie nie wzięło na siebie kosztów remontu. Na tak postawione pytanie, ratusz nie odpowiedział.

Bardziej rozmowny był szef stowarzyszenia dzierżawiącego korty.

- Zarząd Mienia przyjął i zaakceptował dokumentację, którą przedstawiliśmy. Miał dwa lata na analizę i nie zgłosił żadnych zastrzeżeń. Jeśli potem się one pojawiły, to znaczy, że urzędnicy czegoś nie dopilnowali - mówi Jerzy Hertel, prezes Stowarzyszenie Klub Tenisowy Legia. Jak dodaje, fakt, że Zarząd Mienia ostatecznie sfinansował prace, oznacza, że przyznał się do błędu. - W wyposażenie obiektu, siłownię, łazienki, gabinet odnowy włożyliśmy grube miliony – zaznacza prezes.

Mimo trwającego remontu korty są użytkowane, z wyłączeniem górnej części trybun (wychylonych poza obrys budynku). - Zgodnie z opiniami ekspertów konstrukcja nie stanowi zagrożenia dla użytkowników lokali funkcjonujących pod trybunami – zapewnia Monika Żukowska.

Termin zakończenia prac przewidziano na 15 grudnia 2012 r., ale raczej nie uda się go dotrzymać.

Umowa na 12 lat

Korty dzierżawi od 2006 roku stowarzyszenie kierowane przez Jerzego Hertla, byłego posła i polityka Platformy Obywatelskiej, zawieszonego w prawach członka w 2003 roku. Umowę ze stowarzyszeniem podpisał w jednym z ostatnich dni swojego urzędowania komisarz Warszawy Kazimierz Marcinkiewicz. Wątpliwości budziły zarówno wynajęcie obiektu bez przetargu, jak i wysokość stawki za wynajem. Ustalono ją na poziomie ok. 4,7 tysiąca zł miesięcznie.

– Był aneks. Od 2009 roku płacimy miastu co miesiąc 20 tysięcy zł – zaznacza Hertel.

Umowa obowiązuje do 2018 roku.

Piotr Bakalarski/mz