1200 wraków zniknęło z ulic. Straż miejska: na tym nie koniec

Warszawa

Fiat126p przy ul. Lisowskiej | Straż Miejska w Warszawie
Peugeot przy ul. Jadowska | Straż Miejska w Warszawie
Peugeot przy ul. Glinianej | Straż Miejska w Warszawie
Mercedes przy ul. Łukowskiej | Straż Miejska w Warszawie
Lancia przy Grójeckiej | Straż Miejska w Warszawie
Ford przy ul. Śląskiej | Straż Miejska w Warszawie
Fiat126p przy ul. Lisowskiej | Straż Miejska w Warszawie
Peugeot przy ul. Jadowska | Straż Miejska w Warszawie
Peugeot przy ul. Glinianej | Straż Miejska w Warszawie
Mercedes przy ul. Łukowskiej | Straż Miejska w Warszawie
Lancia przy Grójeckiej | Straż Miejska w Warszawie
Ford przy ul. Śląskiej | Straż Miejska w Warszawie

Porzucony fiat 126p przy Lisowskiej, zdewastowana lancia przy ul. Grójeckiej, w której zamieszkali bezdomni, spalony ford przy Śląskiej czy volkswagen bez kół przy Kieślowskiego. To tylko niektóre z blisko 1200 wraków usuniętych od początku roku przez strażników miejskich lub właścicieli aut na wezwanie straży.

Blokują miejsca parkingowe, stwarzają zagrożenia dla przechodniów i są wątpliwą ozdobą miasta. Strażnicy miejscy co roku usuwają setki zdewastowanych i porzuconych aut. Dla wielu właścicieli zostawienie zepsutego auta gdzie popadnie to sposób na szybkie pozbycie się problemu.

Tylko przez ostatnie siedem miesięcy strażnicy interweniowali 1310 razy. Jak informują, usunięte zostało 1 173 pojazdy, który były bez tablic rejestracyjnych lub ich stan wskazywał na to, że nie są już używane. Kolejne 34 pojazdy zostały doprowadzone przez właścicieli do stanu używalności.

544 odholowała straż

Jak wygląda procedura? Jak informują strażnicy, po otrzymaniu zgłoszenia o porzuconym aucie, patrol jedzie na miejsce. Jeśli samochód zagraża bezpieczeństwu innych kierowców lub pieszych, zostaje natychmiast odholowany na parking.

- Pojazdy, wobec których podejmujemy czynności, blokują miejsca parkingowe, niektóre samochody stoją na nich miesiącami. Dodatkowo stanowią zagrożenie dla osób postronnych i środowiska – mówi Krzysztof Kosiński ze straży miejskiej.

Strażnicy usuwają wraki na parking strzeżony m.in. wtedy, gdy wyciekają z nich płyny eksploatacyjne. Od początku roku na parkingi strzeżone odholowane zostały 544 auta.

629 usunęli właściciele

- W naszej ocenie średnio 80 proc. usuniętych na parkingi strzeżone pojazdów poddawanych jest recyklingowi. Oznacza to, że aż tyle pojazdów, które stanowiły zagrożenie, zajmowały miejsca parkingowe lub szpeciły przestrzeń publiczną znika na stałe z ulic naszego miasta – twierdzi Kosiński.

W przypadku pojazdów, które nie zagrażają bezpieczeństwu, strażnicy starają się najpierw skontaktować z ich właścicielem. W tym roku udało się znaleźć właścicieli 629 zdewastowanych aut. Pojazdy usunęli oni na własny koszt.

Zgłaszają mieszkańcy

Jak informuje straż miejska, tylko w lipcu z ulic Warszawy usunięto 167 wraków, 94 z nich właściciele usunęli na swój koszt. Kolejnych pięć pojazdów doprowadzonych zostało do stanu używalności.

Strażnicy zapowiadają, że to jednak nie koniec i kolejne wraki będą systematycznie usuwane z przestrzeni miejskiej. Jak ocenia straż miejska, coraz częściej informacje o wrakach pochodzą od mieszkańców, którzy dzwonią na numer alarmowy 986.

jk/b