110 ton TBM w Warszawie

Warszawa

fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl

W nocy do Warszawy dotarły kolejne elementy TBM, który wydrąży tunel drugiej linii metra. Konwój z gigantycznymi tarczami nie bez kłopotów dotarł na rondo Daszyńskiego. Montaż TBM ma się zakończyć jeszcze we wrześniu.

Dokładnie o godz. 3.00 konwój dotarł do granic miasta. – Tam czekała już policja, która towarzyszyła przejazdowi przez miasto – relacjonuje Marcin Gula, reporter tvnwarszawa.pl.

Elementy gigantycznej tarczy o szerokości blisko 6,5 metra transportowane były na dwóch ogromnych tirach. Towarzyszyły im pojazdy aż trzech pilotów. - Ruch w czasie ich przejazdu przez Warszawę był całkowicie wstrzymywany - dodaje Gula.

- W nocy przyjechały tarcze do dwóch mechanicznych kretów, którymi będziemy drążyć tunele metra. To największe elementy, które przejeżdżają w jednym kawałku. Jeden waży 55 ton -wyjaśnia Mateusz Witczyński, rzecznik konsorcjum budującego metro.

Mimo wcześniej ustalonej trasy nie udało się przejechać przez stolicę bez kłopotów.

Zabłądzili i zablokowali ulicę

- Wszystko przebiegało bez większych problemów, dopóki konwój nie skręcił w ul. Emilii Plater. Przejazd tą ulicą został całkowicie zablokowany. Autobusy nocne były puszczane pod prąd. Dopiero po kilkudziesięciu minutach udało się opanować sytuację – opowiada Gula.

Jak dodaje reporter tvnwarszawa.pl, całe zamieszanie spowodowane było złym adresem, pod jaki miano dostarczyć elementy TBM. – Ktoś napisał, że pilot ma pojechać na pl. Defilad. Kiedy pojazdy utknęły na ul. Emilii Plater, zorientowali się, że to pomyłka. Dopiero po kilku rozmowach telefonicznych udało się ustalić, że elementy mają trafić na rondo Daszyńskiego – tłumaczy Gula.

24 godziny na dobę

Tarcze, które będą wykorzystane do budowy 2. linii metra, jednocześnie drążą i układają tunel. - Razem z montażem i demontażem w szybie jest to prędkość ok. 10-12 metrów na dobę. Tarcze będą pracować siedem dni w tygodniu, 24 godziny na dobę - powiedział Witczyński.

- W tej chwili dobiega końca montaż pierwszej tarczy na Rondzie Daszyńskiego. Będzie gotowa pod koniec września - wtedy zmontowane będzie jej czoło. Tarcza zostanie umieszczona w szybie i zacznie pracę na przełomie roku - dodał.

Tarcza wydrąży tzw. tunel północny: między Rondem Daszyńskiego a Dworcem Wileńskim. - Około miesiąca później zostanie uruchomiona druga tarcza, która wydrąży tunel południowy pomiędzy Rondem Daszyńskiego a komorą łącznika pod placem pl. Defilad. Następnie wykona odcinek pomiędzy komorą łącznika a stacją Powiśle - dodał.

Waga: 640 ton

Witczyński wyjaśnił, że miesięczny odstęp w pracach tych dwóch tarcz jest konieczny ze względów bezpieczeństwa, gdyż nie mogą one pracować równocześnie, jeśli drążą równoległe tunele: północny i południowy.

Trzecia tarcza wydrąży południowy tunel między Powiślem a Dworcem Wileńskim. Przy obsłudze jednej tarczy będą pracować 52 osoby w systemie czterech zmian.

- Tarcza bez instalacji i płynów waży ok. 640 ton. Do prac jednej tarczy potrzebne jest przyłącze energetyczne o mocy 1 MW, a także przyłącza wodne i inne instalacje - dodał.

par

fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl
fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl
fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl
fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl
fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl
fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl
fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl
fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl
fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl
fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl
fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl
fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl