11. kandydat na prezydenta Warszawy. Już raz startował

Warszawa

TVN24Piotr Guział wystartuje w wyborach

Radny i były burmistrz Ursynowa Piotr Guział poinformował we wtorek, że wystartuje w wyborach na prezydenta Warszawy. Zrobił to w formie oświadczenia rozesłanego mediom i opublikowanego w internecie. Zastrzegł jednak, że jeśli do początku września nie zdobędzie poparcia innych kandydatów, "podejmie decyzję, czy kontynuować swoją kampanię".

"Ogłoszenie terminu wyborów samorządowych przez Premiera RP zastało mnie podczas urlopu, stąd komunikuję moją decyzję w formie oświadczenia, a nie konferencji prasowej. W trakcie kampanii będziemy mieli niejedną okazję do bezpośrednich spotkań" - zastrzegł na wstępie Guział.

Były burmistrz startował w wyborach na prezydenta miasta także przed czterema laty z poparciem Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej. Uplasował się na trzecim miejscu (za Hanną Gronkiewicz-Waltz i Jackiem Sasinem), zdobywając 8,5 proc. głosów. We wtorkowym oświadczeniu przywołał ten wynik, stwierdzając, że jest "bardzo dobry" i "upoważnia go" do ponownego startu.

"Prezentują model polityki plemiennej"

"Moi główni konkurenci, pan Rafał Trzaskowski i pan Patryk Jaki reprezentują model polityki plemiennej, w którą wpisani jesteśmy jako wyborcy od wielu lat. Czas przerwać ten kamienny krąg, będący areną bezpardonowej walki polsko-polskiej" - napisał dalej Guział.

Zaznaczył, że - jego zdaniem - jest szansa, by trzeci kandydat, będący spoza dwóch głównych partii, zdobył dwucyfrowy wynik i wprowadził do Rady Warszawy silną reprezentację, pod warunkiem, że "zjednoczy elektoraty pozostałych kandydatów spoza PiS i PO".

Guział wbił szpilkę także pozostałym, którzy zgłosili swój start. "Mają poparcie na poziomie poniżej 5 proc, a większość z nich oscyluje wokół 1 proc., co nie daje żadnej nadziei na zdobycie przez ich komitety wyborcze jakichkolwiek mandatów do Rady m.st. Warszawy, nawet przez nich samych" - czytamy w oświadczeniu.

Co więcej, dodał, że "kontynuowanie kampanii (…) jest oszukiwaniem samych siebie" i wyborców, którzy - jeśli zagłosują na któregoś z nich, to "zmarnują swój głos".

Namawia do rezygnacji z "utopijnych ambicji"

Były burmistrz zapowiedział mimo to, że będzie próbował przekonywać swoich konkurentów... do połączenia sił. "Jeśli nie uda mi się do początku września przekonać niektórych kandydatów do rezygnacji z własnych utopijnych ambicji, kosztem skuteczności mierzonej realną szansą na reprezentację w Radzie m.st. Warszawy (…) podejmę decyzję, czy kontynuować swoją kampanię" - podsumował Guział.

Cztery lata temu Guział nie został prezydentem Warszawy, ale z list Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej zdobył mandat w Radzie Warszawy. W styczniu ubiegłego roku dołączył do Ruchu Sprawiedliwości Społecznej, na czele którego stoi Piotr Ikonowicz.

Przypomnijmy - Ikonowicz również ma zamiar startować w wyborach na prezydenta Warszawy.

Jest termin, rusza oficjalna kampania

We wtorek premier Mateusz Morawiecki podpisał rozporządzenie o wyborach samorządowych. Pierwsza tura odbędzie się 21 października, a druga - 4 listopada. Tym samym rozpoczęła się oficjalna kampania samorządowa.

Swój start w wyborach na prezydenta Warszawy - oprócz Guziała - zgłosiło do tej pory 10 kandydatów: Rafał Trzaskowski z Koalicji Obywatelskiej, Patryk Jaki z ramienia Zjednoczonej Prawicy, Jacek Wojciechowicz jako kandydat bezpartyjny, Jan Śpiewak (koalicja Wygra Warszawa), Justyna Glusman jako kandydatka koalicji Ruchy Miejskie dla Warszawy, Jakub Stefaniak z Polskiego Stronnictwa Ludowego, Piotr Ikonowicz z Ruchu Sprawiedliwości Społecznej, Andrzej Rozenek z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Sławomir Antonik - kandydat Bezpartyjnych oraz Janusz Korwin-Mikke z partii Wolność.

Patryk Jaki zapowiada hasło wyborczeTVN24
wideo 2/10

kw/b