10 osób z zarzutami po zadymie na Legii. Zwolnieni do domów

Warszawa

Kolejni zatrzymani po meczu Legia-Jagiellonia | ksp
Kolejni zatrzymani po meczu Legia-Jagiellonia | ksp
Kolejni zatrzymani po meczu Legia-Jagiellonia | ksp
Kolejni zatrzymani po meczu Legia-Jagiellonia | ksp
Kolejni zatrzymani po meczu Legia-Jagiellonia | ksp
Kolejni zatrzymani po meczu Legia-Jagiellonia | ksp
Kolejni zatrzymani po meczu Legia-Jagiellonia | ksp
Kolejni zatrzymani po meczu Legia-Jagiellonia | ksp
Kolejni zatrzymani po meczu Legia-Jagiellonia | ksp
Kolejni zatrzymani po meczu Legia-Jagiellonia | ksp
Kolejni zatrzymani po meczu Legia-Jagiellonia | ksp

10 pseudokibicom postawiono zarzuty udziału w bójce podczas meczu Legii Warszawa z Jagiellonią Białystok. Zatrzymani w czwartek przez stołeczną policję zostali zwolnieni do domów, bo prokuratura uznała, że nie ma z ich strony obawy utrudniania śledztwa.

Rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Przemysław Nowak powiedział, że 10 z 12 zatrzymanym postawiono zarzuty i zwolniono do domów bez stosowania wobec nich żadnych środków zapobiegawczych (choć wobec pięciu z nich wnosiła o to policja - red.).

"Nie ma obawy ucieczki"

Jak wyjaśnił Nowak, śródmiejska prokuratura uznała, że nie zachodzą wobec nich przesłanki do wystąpienia o areszt do sądu - bo nie ma obawy matactwa; grożąca im kara nie jest surowa (za udział w bójce grozi kara pozbawienia wolności do lat 3 - red.); nie ma też obawy ucieczki, bo mają stałe miejsce zamieszkania.

Kolejni czekają na zarzuty

Nowak dodał, że wobec dwóch pozostałych zatrzymanych trwają jeszcze czynności.

Do piątku ma być im postawiony także zarzut rozboju.

Policja nie wyklucza dalszych zatrzymań

Pseudokibice zatrzymani w czwartek mają od 18 do 42 lat. Ujęto ich w Warszawie, Wołominie i Warce. Pierwszych dziewięciu policjanci zatrzymali w czwartek rano, kolejnych trzech przed południem.

Rzecznik KSP Mariusz Mrozek dodał, że w tej sprawie może zostać zatrzymanych jeszcze kilkadziesiąt osób.

- Cały czas weryfikujemy materiał dowodowy, mamy dużo zdjęć z wideomonitoringu. Poza ustaleniem danej osoby, weryfikujemy też, co robiła od momentu wejścia na stadion do momentu, gdy doszło do bijatyk - zaznaczył.

Podkreślił, że kolejne osoby będą zatrzymywane, gdy materiał będzie na tyle kompletny, że pozwoli na postawienie zarzutów i utrzymanie ich w sądzie.

Zadyma podczas meczu

Do zadymy doszło w niedzielę 2 marca na stadionie przy Łazienkowskiej. Kibice gospodarzy przedarli się na sektor przyjezdnych, doszło do bijatyki. Wcześniej fani Jagi rzucali w kierunku murawy oraz trybuny gospodarzy petardy hukowe. Na wniosek biura bezpieczeństwa miasta oraz obserwatora PZPN, spotkanie zostało zakończone po pierwszej połowie.Komisja Ligi ukarała Legię walkowerem. Dodatkowo stołeczny klub musi zapłacić 100 tysięcy złotych grzywny, a stadion przy Łazienkowskiej został zamknięty na trzy mecze (w tym dwa w zawieszeniu).

Po zadymach zatrzymano początkowo 38 osób, ale większość z nich zwolniono. W trybie przyspieszonym skazano tylko trzy osoby. Mężczyźni usłyszeli wyroki ośmiu miesięcy ograniczenia wolności, prac społecznych i zakazu udziału w imprezach masowych.

b//ec/bf/mz

Czwartkowe zatrzymania
ksp