Wyławiają "obcych" ze stawów w stołecznych parkach

Odławianie żółwi
Raki marmurkowe w stawie Morskie Oko
Źródło wideo: Mateusz Mżyk / tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: ZZW
Na zlecenie Zarządu Zieleni prowadzone są odłowy gatunków inwazyjnych ze stawów w kilku stołecznych parkach. Po przebadaniu żółwie ozdobne trafią do azylu, reszta odłowionych zwierząt - raki, czebaczki i sumiki - stanie się pokarmem dla mieszkańców warszawskiego zoo.

Zarząd Zieleni poinformował w mediach społecznościowych o odłowie w stawach w parkach: Dolinka Służewska, nad Stawem Służewieckim oraz Morskie Oko. Do końca roku będą prowadzone odłowy również w stawie pod Królikarnią oraz w Kanale Piaseczyńskim. Prace wykonuje Rafał Maciaszek, występujący w mediach społecznościowych jako Łowca Obcych.

Stołeczni ogrodnicy przekazali, że w tym roku kontynuowane są odłowy raka marmurkowego, raka pręgowatego, czebaczka amurskiego, sumika karłowatego, a także nowego gatunku obcego - żółwia ozdobnego.

Wybrane inwazyjne gatunki obce z listy Unii Europejskiej i Polski
Wybrane inwazyjne gatunki obce z listy Unii Europejskiej i Polski
Źródło zdjęcia: TVN24+

Jak złapać żółwia?

Na swoim profilu Łowca Obcych wyjaśnił, że odłowy żółwi prowadzone są głównie przy wykorzystaniu pułapek plażowiskowych - pływających platform z zapadkami. Żółw, próbując zająć nową przestrzeń do wygrzewania się, wchodzi po zapadce, po czym wpada do kosza znajdującego się pośrodku pułapki. Ustawione są tak, by nie utrudniały życia ptactwu wodnemu i lokalnym bobrom.

Po odłowieniu żółwie trafiają na obowiązkową kontrolę u lekarza weterynarii specjalizującego się w gadach, a następnie do specjalistycznego azylu dla zwierząt Fundacji Oceanika - gdzie w towarzystwie przedstawicieli swojego gatunku (i krewniaków) spędzą resztę życia na prawie półhektarowym, ogrodzonym wybiegu z oczkiem wodnym o powierzchni ponad 3000 metrów kwadratowych.

Pozostałe gatunki obce, śladem lat ubiegłych, będą przekazane jako pokarm dla zwierząt w warszawskim zoo.

Trwające od 2019 roku odłowy raka w stawie Morskie Oko doprowadziły do znacznego ograniczenia liczebności raka i wyeliminowania czebaczka.

Odławianie żółwi
Odławianie żółwi
Źródło zdjęcia: ZZW

Rak wrogiem płazów

Jak wyjaśnił Łowca Obcych, w walce z rakiem marmurkowym, wzorem działań prowadzonych w okolicach Ostrowa Lubelskiego, pomogły ptaki. Warszawskie kawki nauczyły się lokalizować nory raków i wywierać na nie "presję drapieżniczą".

"Obecnie obserwujemy najniższą liczebność raka marmurkowego od początku prowadzenia działań, co stwarza realną szansę na całkowite wyeliminowanie tej populacji i byłoby istotnym osiągnięciem z punktu widzenia ochrony ekosystemu" - zaznaczył Łowca Obcych.

Rak marmurkowy wyeliminował z akwenu płazy. Zmniejszenie jego liczebności spowodowało, że do Morskiego Oka wróciły chronione traszki zwyczajne.

Rak marmurkowy, gatunek inwazyjny
Rak marmurkowy, gatunek inwazyjny
Źródło zdjęcia: ZZW

Roślinny "obcy"

Niestety, ktoś wrzucił do stawu pistię rozetkowatą - roślinę, która należy do inwazyjnych gatunków obcych, stwarzających zagrożenie dla Unii Europejskiej.

Do sierpnia 2024 roku posiadane okazy tej rośliny należało unieszkodliwić, np. wykorzystując je jako pokarm dla zwierząt akwariowych (takich jak żółwie), przeznaczając na domowy kompost lub — po pocięciu i wysuszeniu — wyrzucając do odpadów.

Akwaryści wiedzieli o tym wcześniej, tymczasem w stawie pistia musiała pojawić się w tym roku - nie mogła tam być wcześniej gdyż nie przeżyłaby mroźnej zimy.

Gatunek ten potrafi bardzo szybko zdominować zbiorniki wodne, szczelnie pokrywając ich powierzchnię. Dodatkowo, ze względu na budowę oraz dużą powierzchnię liści wystających ponad taflę wody, może przyczyniać się do zwiększonego parowania.

Roślinny "obcy" również został odłowiony przy okazji odłowu raków.

Ogrodnicy apelują, by nie wprowadzać do warszawskich stawów żadnych gatunków roślin i zwierząt, gdyż mogą się one okazać szkodliwe dla ekosystemu zbiorników wodnych.

Przy stawach, gdzie prowadzone są prace można zobaczyć tablice informacyjne dotyczące wspomnianych gatunków inwazyjnych. 

Źródło: PAP
Czytaj także: