Do policji wpłynęło zgłoszenie, dotyczące kradzieży roweru elektrycznego przy ulicy Tynieckiej. Policjanci wytypowali miejsce, w którym może przebywać osoba związana z tym przestępstwem.
Nie chcieli otworzyć drzwi
Nikt nie otwierał drzwi, choć z wnętrza mieszkania było słychać odgłosy świadczące o obecności domowników. Na miejsce wezwano strażaków, by umożliwić wejście do lokalu przez okno. W tym czasie osoby znajdujące się w mieszkaniu otworzyły jednak drzwi.
Policjanci zatrzymali 34-letniego obywatela Sudanu. "Podczas przeszukania pod jednym z łóżek policjanci odnaleźli ukryty rower elektryczny. Sprawdzenie numeru ramy potwierdziło, że jest to jednoślad skradziony kilka dni wcześniej z terenu Mokotowa" - podała asp. szt. Marta Haberska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.
Rower wkrótce wróci do właściciela.
Dwa zarzuty dla obywatela Sudanu
Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał dwa zarzuty kradzieży - pierwszy dotyczy jednośladu o wartości 8,5 tysiąca złotych, który zginął sprzed sklepu na Puławskiej, drugi - obejmuje elektryka z Tynieckiej, wartego 12 tysięcy złotych.
Mężczyźnie grozi kara do pięciu lat więzienia.