Ciężarna zmarła po rutynowym zabiegu. "Pomyłka dotycząca gazu medycznego"

Szpital Specjalistyczny im. Świętej Rodziny
Prokuratura bada sprawę śmierci ciężarnej pacjentki
Źródło: TVN24
Stan ciężarnej pacjentki jednego z warszawskich szpitali pogorszył się nagle podczas rutynowego zabiegu. Chwilę wcześniej podano jej maskę, która zamiast tlenu, dostarczyła inny gaz. Życia kobiety nie udało się uratować. Sprawę bada prokuratura.
Kluczowe fakty:
  • Kobieta w ciąży zgłosiła się do Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny przy ulicy Madalińskiego na rutynowy zabieg. W trakcie jego przeprowadzania stan pacjentki uległ nagłemu pogorszeniu.
  • Nieprzytomną przewieziono do innej placówki, gdzie po kilku dniach zmarła.
  • Według pracownika szpitala, użyta w trakcie zabiegu maska tlenowa mogła dostarczyć jej inny gaz.
  • Potwierdził to również prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który w reakcji na tę sytuację zlecił kontrole instalacji gazowych we wszystkich miejskich szpitalach.
  • Sprawę opisała jako pierwsza "Gazeta Wyborcza".

Do zdarzenia doszło na początku grudnia w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny przy ulicy Madalińskiego. Mokotowska placówka jest jedną z najnowocześniejszych w stolicy. Od lat zajmuje czołowe miejsca w rankingach najlepszych i najchętniej wybieranych przez kobiety oddziałów ginekologiczno-położniczych.  

Rutynowy zabieg i nagłe pogorszenie stanu zdrowia

Ciężarna zgłosiła się do placówki na rutynowy zabieg. Jak ustaliliśmy, była ona pierwszą osobą, która trafiła na salę po jej niedawnym remoncie. - W ramach standardowych procedur pacjentce podano maskę z tlenem. Gdy zauważono, że jej saturacja zaczyna spadać, zwiększono przepływ tlenu. Saturacja jednak nadal spadała - usłyszał nasz reporter Artur Węgrzynowicz od jednego z pracowników szpitala.

Medycy mieli początkowo przypuszczać, że powodem nagłego pogorszenia stanu zdrowia pacjentki podczas zabiegu są powikłania z nim związane.

- W końcu zdjęto maskę tlenową i zaczęto wentylować pacjentkę ręcznie przy użycia worka samorozprężalnego  - dodaje nasz reporter.

Jej stan nie uległ jednak poprawie. Głęboko nieprzytomną kobietę przewieziono do innej placówki - oddalonego o półtora kilometra Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA przy Wołoskiej. Zmarła tuż przed świętami.

Problem z instalacją tlenową

Na salach operacyjnych stosuje się różne gazy medyczne. Oprócz tlenu są to między innymi podtlenek azotu, dwutlenek węgla czy azot. Według "Gazety Wyborczej", która jako pierwsza opisała w piątek sprawę, ciężarnej podano podczas zabiegu inny gaz niż tlen.

Taką informację przekazał nam także anonimowo jeden z pracowników szpitala przy Madalińskiego.

- Wszystko wskazuje na to, że prawdopodobnie podczas remontu błędnie podłączono i opisano instalację gazową. Choć podczas prawidłowo przeprowadzonego testu aparatura medyczna powinna wykryć, że w instalacji jest przepływ innego gazu - dowiedział się Artur Węgrzynowicz.

Szpital Specjalistyczny im. Świętej Rodziny
Szpital Specjalistyczny im. Świętej Rodziny
Źródło: Pawel Wodzynski/East News

Śledztwo prokuratury

Sprawę bada mokotowska prokuratura. - Wszczęte zostało dochodzenie w oparciu o zawiadomienie Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny przy ulicy Madalińskiego - przekazał nam prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jest prowadzone w kierunku artykułu 160 paragraf 1 Kodeksu karnego, który dotyczy narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub uszczerbku na zdrowiu.

- Szerszych informacji w tej sprawie nie udzielamy z uwagi na dobro rodziny pokrzywdzonej - zastrzegł Skiba.

Nieco później prokurator poinformował w rozmowie z reporterem TVN24, że dotychczas odbyły się przesłuchania członków rodziny zmarłej kobiety, a także przedstawicieli szpitala i personelu medycznego. W planach są przesłuchania kolejnych kilkunastu osób. Na terenie placówki przeprowadzono także oględziny.

- Postępowanie jest trudne, bo nie mamy tutaj do czynienia ze standardowym błędem diagnostycznym w sztuce lekarskiej. Przede wszystkim w tego typu sprawach musimy brać pod uwagę różne wersje: pierwsza - to kwestia czynnika technicznego, druga - czynnik ludzki i trzecia to kwestie serwisowe i proceduralne przy ewentualnej konserwacji. Musimy skupić się na wielu aspektach, musimy analizować nie tylko dokumentację lekarską, ale i specjalistyczny sprzęt, jaki jest wykorzystywany w szpitalach - wyjaśnił prokurator Skiba.

Rzecznik tłumaczył, że sprawdzenie takich urządzeń i instalacji wymaga wysokospecjalistycznej wiedzy i zaangażowania do tego ich producentów.

Ratusz zapowiada kontrole

Szpital jest miejską placówką. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odniósł się w piątek do sprawy.

- Wszyscy jesteśmy poruszeni tą tragedią. Olbrzymie kondolencje dla rodziny - powiedział podczas konferencji prasowej.

- Zarządziłem natychmiast kontrolę wszystkich urządzeń, które dostarczają gaz medyczny we wszystkich warszawskich szpitalach. To była pomyłka dotycząca gazu medycznego, która nigdy nie powinna mieć miejsca. Kontrole i audyty zostaną przeprowadzone, bo musimy natychmiast wyciągać z tragicznych zdarzeń wnioski - poinformował prezydent.

OGLĄDAJ: Zamiast tlenu podano jej inny gaz, kobieta zmarła. Mąż: chcę walczyć o prawdę
pc

Zamiast tlenu podano jej inny gaz, kobieta zmarła. Mąż: chcę walczyć o prawdę

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Oświadczenie szpitala i resortu zdrowia

O odniesienie się do sprawy poprosiliśmy Biuro Prasowe Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny oraz rzecznika prasowego Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA.

Przedstawiciele placówki przy ul. Madalińskiego opublikowali w piątek w południe krótkie oświadczenie, w którym potwierdzili, że "w związku z tragicznym zdarzeniem, jakie miało miejsce na terenie szpitala" niezwłocznie złożyli zawiadomienie do prokuratury.

Zastrzeżono w nim, że z uwagi na toczące się śledztwo i przepisy prawa, szpital nie może udzielać żadnych informacji w tej sprawie.

Ministerstwo Zdrowia przekazało naszej redakcji, że zna sprawę ciężarnej pacjentki.

"Z uwagi na fakt, że zajmuje się nią Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów w Warszawie, nie jest zasadne prowadzenia odrębnego postępowania kontrolnego przez Ministerstwo Zdrowia. Wynika to między innymi z poszanowania zasady rozdziału kompetencji oraz legalizmu w wykonywaniu obowiązków poszczególnych organów władzy państwowej" - wyjaśnił Wydział ds. Mediów Biura Komunikacji resortu.

Jego przedstawiciele zwrócili uwagę na to, że prokuratura zabezpieczyła akta sprawy, więc może to uniemożliwiać przeprowadzenie kontroli z uwagi na brak dokumentacji niezbędnej do jej realizacji.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
TVN24 HD

TVN24 HD
NA ŻYWO

TVN24 HD
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: