Ursus: granat w bloku, eksplozja w czasie akcji

TVN Warszawa

Wybuch w bloku w UrsusieTVN24
wideo 2/5

- Wyraźnie słyszałem eksplozję - relacjonował Lech Marcinczak. Reporter tvnwarszawa.pl był przy ulicy Sosnkowskiego w Ursusie, gdzie w środę rano ewakuowano mieszkańców bloku. Powodem był granat znaleziony na wycieraczce przed jednym z mieszkań.

Do wybuchu doszło kilkanaście minut po ewakuacji budynku, w czasie gdy granatem zajmowali się saperzy.

Granat który był na wycieraczce

W wybuchu w bloku na warszawskim Ursusie nikt nie został ranny. Wcześniej policjanci ewakuowali mieszkańców - poinformował w środę PAP rzecznik komendanta stołecznego policji podkom. Sylwester Marczak. Eksplodował przedmiot pozostawiony na klatce schodowej.

- Doszło do głośnego wybuchu. Słyszałem go z odległości 50 metrów. Na miejsce pobiegli ratownicy z karetki. Kilku strażaków stoi przy wejściu do bloku. Nie widziałem dymu, ale miałem wrażenie że czułem zapach siarki - mówił wcześniej nasz reporter.

Granat na 4. piętrze

Blok ewakuowano przed godziną 9. - Na wycieraczce przed mieszkaniem na 4. piętrze ktoś znalazł granat lub atrapę - informował reporter tvnwarszawa.pl.

- Na miejscu jest policja, są saperzy, a straż pożarna ewakuuje mieszkańców. Tych z lokalu, przed którym znaleziono granat, ewakuowano przez okno, z pomocą podnośnika - mówił Marcinczak.

Nasz reporter podkreślał również, że na miejscu pojawiło się kilka karetek. Jak mówił na antenie TVN24, wśród ewakuowanych były też osoby starsze, które nie mogą chodzić o własnych siłach.

Reszta osób została ewakuowana do pobliskiej szkoły. Ewakuowano około 80 osób

Policja zgłoszenie otrzymała po godzinie 7. - Dostaliśmy informacje o pakunku pod drzwiami jednego z mieszkań. Podjęliśmy decyzję o ewakuacji mieszkańców bloku - mówiła Edyta Wisowska z komendy w Ursusie.

Miejsce ewakuacji
targeo

md/r