|

Na pięciometrowym jachcie samotnie przepłynęła Atlantyk

Edyta Krakowiak przepłynęła samotnie Atlantyk
Edyta Krakowiak przepłynęła samotnie Atlantyk
Źródło zdj. gł.: materiały prywatne
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Pochodzi z Warszawy, ma 29 lat i w 29 dni samotnie przepłynęła Ocean Atlantycki. Zrobiła to na pięciometrowym jachcie. - Trudności zaczęły pojawiać się w trzecim tygodniu żeglugi. Kiedy jedzenie przestawało już smakować. Kiedy widok codziennie był ten sam. Gdy brak drugiego człowieka zaczął doskwierać - opowiada TVN24+ Edyta Krakowiak. Jak radziła sobie wcześniej i co znalazła na środku oceanu? Artykuł dostępny w subskrypcji

19 grudnia 2025 roku. Marina Puerto Chico w Santa Cruz na Teneryfie. Większość ludzi myśli już o nadchodzących świętach. Lotniska pękają w szwach, w sklepach co chwilę słychać "Last Christmas".

Turyści, którzy przybyli spędzić święta na wyspie, spacerują obok portu. Rodzina z dziećmi zatrzymuje się, by zrobić na tle morza zdjęcia. Wieczorem pewnie opublikują je na swoich portalach społecznościowych lub prześlą bliskim. Edyta Krakowiak w tym czasie odcumowuje jacht. Wie, że przez wiele dni nie będzie miała dostępu do internetu.

Przed nią blisko trzy tysiące mil oceanu, czyli około 5,5 tysiąca kilometrów. W samotności. Bez rozmów. Niemal bez kontaktu z drugim człowiekiem.

Pozostało 89% artykułu
Z tego artykułu dowiesz się:
Jak wyglądała codzienność na pięciometrowym jachcie podczas samotnej żeglugi.
Jakie wyzwania psychiczne i fizyczne towarzyszyły rejsowi przez Atlantyk.
Jak Edyta Krakowiak przygotowywała się do wyprawy i jakie doświadczenia zdobyła wcześniej.
Jakie znaczenie miała ograniczona komunikacja i brak internetu podczas podróży.
Czytaj także: