Nadkomisarz Marta Sulowska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV poinformowała, że do zdarzenia doszło pod koniec stycznia na Bemowie.
Wypłacali gotówkę z banków
- Jak ustalili policjanci, wszystko rozpoczęło się od tego, że do pokrzywdzonego zatelefonował mężczyzna podający się za pracownika poczty i poinformował, że przyjdzie listonosz, który dostarczy listy polecone. Po chwili kontakt z pokrzywdzonym nawiązał inny mężczyzna podający się za policjanta. Ten z kolei poinformował go, że osoba podająca się za pracownika poczty jest oszustem, a on będzie brał udział w policyjnej akcji. Tłumaczył, że chodzi o zabezpieczenie jego pieniędzy w związku z działaniami przestępców. Poprosił o podanie kwoty oszczędności na kontach bankowych i poinformował, że zgłosi się do niego kurier, aby odebrać karty bankomatowe wraz z kodem pin - wyjaśniła Marta Sulowska.
Niczego nieświadomy mężczyzna wraz z żoną przekazali przybyłemu kurierowi karty bankomatowe, po chwili oboje zostali poinformowani telefonicznie, że muszą współpracować dla powodzenia całej akcji.
Małżeństwo, sądząc, że rozmawiają z prawdziwym policjantem, kolejno, zgodnie z następnymi wskazówkami, pojechali do banków, aby wypłacić gotówkę, którą mieli w umówionym miejscu przekazać innemu policjantowi. Do przekazania pieniędzy miało dojść w kościele.
15-latka udawała "policjantkę"
Na umówione miejsce przyszła młoda kobieta, której małżeństwo przekazało reklamówkę z przygotowanymi w banku kopertami. Wówczas do akcji wkroczyli prawdziwi policjanci, którzy od dłuższego czasu obserwowali całą sytuację.
- "Policjantką" okazała się 15-latka, która była na przepustce z ośrodka wychowawczego. Dopiero wtedy niczego nieświadomi pokrzywdzeni zorientowali się, że padli ofiarami oszustów, a działania policjantów udaremniły utratę przez nich pieniędzy w kwocie 70 tysięcy złotych - wskazała Sulowska.
W toku dalszych działań policjanci zatrzymali wspólników 15-latki - trójkę dorosłych. - Po kolei ustalili przebieg zdarzeń. Okazało się, że sprawcy wypłacili 14-krotnie za pośrednictwem kart bankomatowych gotówkę w kwocie ponad 90 tysięcy złotych - wyjaśniła Sulowska.
Cała czwórka została zatrzymana. - Po zgromadzeniu materiału dowodowego podejrzani w wieku 19, 57 i 69 lat usłyszeli zarzuty usiłowania oszustwa oraz kradzieży z włamaniem (łącznie 15 zarzutów). Na wniosek prokuratora, decyzją sądu, trójka podejrzanych została tymczasowo aresztowana. Grozi im kara pozbawienia wolności do 10 lat. Nieletnią zajmie się sąd rodziny - podsumowała rzeczniczka bemowskich policjantów.
Jak się uchronić przed oszustami?
Policja apeluje o zachowanie ostrożności. Oszuści wykorzystują niewiedzę i grają na emocjach. Funkcjonariusze wskazują, jak się przed nimi uchronić:
- po otrzymaniu telefonu od osoby podszywającej się pod pracownika banku czy firmy pożyczkowej, która prosi nas o newralgiczne dane, należy przerwać połączenie i skontaktować się z Działem Bezpieczeństwa swojego banku;
- w trakcie rozmowy telefonicznej nie podajemy danych personalnych, danych rachunku bankowego ani adresu mailowego;
- nie dokonujmy operacji finansowych pod wpływem impulsu – oszuści grają na naszych emocjach i liczą na nasze lekkomyślne działanie;
- nie ulegajmy presji czasu, którą tworzą oszuści! Stosują oni rozmaite techniki manipulacji, by uwiarygodnić swój zmyślony scenariusz;
- nie dokonujmy żadnych transakcji typu BLIK do nieznanych osób oraz przelewów na nieznane rachunki bankowe.
Autorka/Autor: Dariusz Gałązka
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: KRP IV