Pogoda
Dodaj lokalizację
Aktualna temp.: 2°C 15°C 1°C Zachmurzenie umiarkowane
zwiń

Schudnij jak ja. Odcinek 13

04.12.2015, 10:21

- Miałam znajomą, która chciała mi zrobić zdjęcia - wspominała przełomowy w swoim życiu dzień bohaterka najnowszego odcinka programu "Schudnij jak ja". - Gdy zobaczyłam te zdjęcia przeraziłam się. Zaczęłam płakać - przyznała. Właśnie wtedy dotarło do niej, do jakiego stanu doprowadziła swoje ciało. - Każdy ma swoim życiu problemy. Ona swoje zajadała - przyznała jej przyjaciółka, Anna Grobosz. - Urodziłam córkę zimą i siedziałam w domu, mało wychodziłam - wspominała. - Później miałam ciężki moment w życiu. Zmarła moja mama - dodała. Waga rosła, a wyrozumiali znajomi, przyzwyczajeni do jej tuszy, nie zwracali uwagi na stopniowo powiększające się ciało. Uśpioną czujność obudziły w ważącej 87 kg dopiero zdjęcia zrobione przez koleżankę. --- - W pewnym momencie uświadomiłam sobie, jak źle wyglądam. Nie miałam się w co ubrać, ubrania w rozmiarze XX bywały za małe - przyznała. Motywującym do zmiany było również zaproszenie na ślub przyjeciółki. - Chciałam na nim dobrze wyglądać - podkreśliła. I rozpoczęła żmudną walkę, najpierw na własną rękę. - Stwierdziłam, że sama sobie jednak nie poradzę - przyznała Sonia. Trafiła pod opiekę specjalistów, którzy doskonale ją wyczuli. - Była przestraszona, zagubiona, nie wiedziała, co ze sobą zrobić - opowiadał Kornel Wyciślik, trener który wziął Sonię pod swoje skrzydła. - Doprowadziła swój organizm do patologii - zaznaczył. -- Wyciślik zaczął od odżywianie organizmu swojej podpiecznej i unormowania jego funkcjonowania dostarczając mu odpowiednich ilości wszystkich mikro- i makroelementów. Dopiero gdy udało się osiągnąć sukces na talerzu rozpoczęli walkę na siłowni, zmuszając jej ciało do tworzenia mięśni kosztem zbędnej tkanki tłuszczowej. - Z początku było mi ciężko, ale z dnia na dzień lepiej się czułam i widziałam, że waga mi spada i zmniejszam się objętościowo - przyznała. -- - Zawzięła się w sobie i powiedziała, że musi osiągnąć swój cel - wspominała przyjaciółka bohaterki programu "Schudnij jak ja". - Zmiana jedzenia potrafi bardzo dużo zdziałać. Treningi do tylko dodatek - stwierdziła. Nauczyła się jeść o stałych porach, co przełożyło się na niższą wagę. Regularne treningi dodatkowo podkręcały metabolizm i rzeźbiły ciało. Ale na początku nie było łatwo. - Miałam blokadę przed siłownią - przyznała Sonia. Udało jej się swoje lęki pokonać dzięki wsparciu koleżanki, która towarzyszyła jej na treningach. - Trenowała 3 razy w tygodniu po 20-30 minut - sprecyzował Wyciślik. Dieta, ćwiczenia i ogromna motywacja dały efekty. Waga malała z tygodnia na tydzień a ciało przestało być brzydkim opakowaniem, którego się wstydziła. Pojawiła się satysfakcja i motywacja, by się nie poddawać, zwłaszcza gdy efekty ciężkiej pracy widac gołym okiem. Do tej pory udało się Soni schudnąć aż 22 kilogramy. To jednak prawdopodobnie nie koniec, ponieważ zdrowe odżywianie i regularny wysiłek fizyczny na siłowni stał się częścią jej życia, a ona sama nie wyobraża sobie zamiany przygotowanej ze świeżych składników np. frittaty na kebab z budki.

  • Źródło: TVN Meteo Active
  • Autor: TVN Meteo Active