Węgry

Węgry

Węgrzy uspokajają, że czerwony szlam, który dotarł już jednego z trzech koryt Małego Dunaju, nie stanowi wielkiego niebezpieczeństwa. Rumuni zażądali jednak od parlamentu w Budapeszcie o "pełnych informacji" ws. zanieczyszczenia.

Węgierski rząd jest za słaby, by skutecznie przeciwstawić się górniczemu lobby w tym kraju - skomentował katastrofalny wyciek toksycznych substancji na Węgrzech ekspert Greenpeace International. W wyniku wycieku zginęły cztery osoby, a około 120 odniosło obrażenia.

Pomimo ogromnej skali wycieku toksycznej substancji z fabryki aluminium na Węgrzech, bułgarskie władze nie widzą niebezpieczeństwa zatrucia Dunaju. Według ekologów zagrożenie jest jednak realne.

To bardzo trudne działanie, szkodliwa jest nie tylko substancja, ale też jej opary. Dlatego trzeba zlokalizować wyciek i jak najszybciej go ograniczyć - powiedział w TVN24 mł. bryg. Rafał Jankowski. Odniósł się w ten sposób do wycieku toksycznej substancji w zakładach aluminiowych na Węgrzech. W jego wyniku cztery osoby zginęły, sześć uznano za zaginione, a 120 odniosło obrażenia. We wtorek przed południem pojawiły się doniesienia o kolejnym pęknięciu tamy w zakładach.

Dwie osoby zginęły, dwie kolejne zostały uznane za zaginione, a 113 odniosło obrażenia - to ostatni bilans wycieku toksycznej substancji, do jakiego doszło w zakładach aluminium na zachodzie Węgier.

Na Węgrzech odbyła się uroczyste objęcie urzędu przez nowego prezydenta. Pal Schmitt - dyplomata i dwukrotny mistrz olimpijski w szermierce - mówił w dużej mierze o znaczeniu konstytucji w sprawowaniu urzędu.

Kolejne kraje Unii Europejskiej podają pozytywne dane o swoich gospodarkach. Węgry poinformowały, że ich PKB w pierwszym kwartale 2010 roku urosło o 0,9 procent rok do roku, kończąc okres recesji. PKB Portugalii wzrosło natomiast o 1,8 procent rok do roku, a rządowi udało się sprzedać w środę papiery dłużne o wartości półtora miliarda euro. Po tej serii pozytywnych zdarzeń na rynki wrócił optymizm, a euro wzmocniło się do dolara.

Węgierska partia rządząca, centroprawicowy Fidesz, spartaczyła przejęcie władzy, a teraz musi ponieść konsekwencje nieprzemyślanych uwag swych przedstawicieli na temat finansowej sytuacji kraju - pisze dziennik "Financial Times".

Premier Słowacji Robert Fico oświadczył w piątek w wywiadzie dla dziennika "Le Figaro", że Węgry to "kraj ekstremistyczny, który eksportuje brunatną zarazę". Mało dyplomatyczne słowa szefa słowackiego rządu padły w 90. rocznicę podpisania Traktatu w Trianon, który pozbawił Węgry 2/3 terytorium i połowy ludności.

Jarosław Kaczyński spotkał się w środę z premierem Węgier Victorem Orbanem. Wizyta w Polsce była pierwszą zagraniczną podróżą nowo wybranego szefa węgierskiego rządu. - To pokazuje, że traktuje on kontakty z Polską jako uprzywilejowane, a Jarosław Kaczyński odpowiedział na to bardzo pozytywnie - stwierdził europoseł Paweł Kowal, który uczestniczył w tym spotkaniu.

Węgierski parlament zatwierdził w sobotę na nowego premiera kraju Viktora Orbana oraz jego centroprawicowy rząd. Podczas wyborów partia nowego premiera - Fidesz - zdobyła konstytucyjną większość w parlamencie.

Parlament Węgier znowelizował w środę ustawę o obywatelstwie, ułatwiając jego uzyskanie ponad 2 mln Węgrów mieszkającym w Europie Środkowej i Wschodniej. Nowemu prawu zdecydowanie sprzeciwiają się Słowacy.

Ponad połowę głosów i 206 miejsc w 386-miejscowym parlamencie zdobył centroprawicowy Fidesz. - Dziś obywatele Węgier pokonali brak nadziei - cieszył się przewodniczący tej partii i najprawdopodobniej przyszły premier Viktor Orban. Wyniki bazują na 99 proc. przeliczonych głosów. Frekwencja wyniosła 64,3 proc

Na Węgrzech rozpoczęła się pierwsza tura wyborów parlamentarnych. Faworytem w nich jest centroprawicowy Fidesz byłego premiera Viktora Orbana. Głównymi rywalami są obecnie rządzący socjaliści oraz skrajnie prawicowa partia Jobbik (Ruch na rzecz Lepszych Węgier).

W środę nad Budapesztem na niskiej wysokości przeleciały dwa izraelskie samoloty wojskowe. Tego samego dnia w stolicy Węgier zginął obywatel Syrii. - Te dwa zdarzenia nie mają ze sobą nic wspólnego - zapewnił w piątek rzecznik węgierskiego rządu Domokos Szollar.

Ma na imię Luca i urodziła się w czwartek. Co w tej dziewczynce z Węgier jest wyjątkowego? Ano to, że przyszła na świat w taksówce, na autostradzie.

Monitoring, większa liczba Romów-policjantów, więcej pieniędzy na walkę z ekstremizmem - takimi środkami rząd Węgier chce chronić mniejszość romską. - Aresztowanie podejrzanych o sześć zabójstw Romów w ostatnim roku "nie zakończyło walki" - ogłoszono. I przygotowano plan, który ma pomóc zwalczać rosnącą na Węgrzech falę przemocy wobec mniejszości romskiej.

Prezydent Węgier Laszlo Solyom wziął sobie do serca wypowiedź słowackiego premiera Roberta Fico, który powiedział, że nie życzy sobie obecności Solyomy w przygranicznym słowackim mieście Komarno. Prezydent w ostatniej chwili odwołał zaplanowaną na piątkowy wieczór wizytę.

Ataki Węgrów na Romów spotkały się z ostrym potępieniem tamtejszego prezydenta Laszlo Solyoma. Polityk uznał, że takie incydenty mogą być zagrożeniem dla stabilności kraju.