USA

USA

- Płacimy wszystkie podatki, które musimy, każdego dolara - tak szef Apple'a Timothy Cook bronił w Senacie firmy przed oskarżeniami o niepłacenie miliardów dolarów. Przyznał jednak, że zagraniczne dochody spółki są dwa razy większe niż w kraju.

- Mamy dobre wieści. Liczba ofiar wynosi teraz 24 - powiedziała przedstawicielka władz Oklahomy odpowiedzialna za liczenie ofiar potężnego tornada, które w nocy z poniedziałku na wtorek (czasu polskiego) przeszło nad przedmieściami Oklahoma City na południu USA, niszcząc dwie szkoły, szpital i setki domów. Trwa przeczesywanie gruzów pozostawionych przez żywioł na swojej drodze. Wcześniej mówiono nawet o setce ofiar. Liczba 24 może jednak wzrosnąć.

Amerykański Senat oskarżył Apple o uniknięcie zapłacenia miliardów dolarów należnych podatków. Koncern z siedzibą w kalifornijskim Cupertino ma korzystać ze "skomplikowanej sieci zagranicznych podmiotów". W związku z zarzutami Senat ma przesłuchać szefa Apple, Tima Cooka.

Tornada pustoszą amerykański Środkowy Zachód. W niedzielę przeszły przez stany Oklahoma, Kansas i Iowa, w poniedziałek ponownie przez Oklahomę. Znaleźli się odważni, którzy zaryzykowali sfilmowanie potężnego żywiołu.

Jego schwytanie w Rosji wprawiło Amerykanów w nie lada zakłopotanie. Teraz domniemany amerykański szpieg będzie musiał się tłumaczyć z zamieszania już w domu. W niedzielę odleciał za ocean.

Richard DeCoatsworth, 27-letni były policjant z Filadelfii, został oskarżony przez dwie kobiety o gwałt, zmuszanie do przyjmowania narkotyków i napaść. Podejrzany jeszcze do niedawna był uznawany za wzór, bo gdy w czasie służby w 2007 r. został postrzelony w twarz, nie zrezygnował z pościgu za złodziejem i go schwytał. W 2009 r. został wybrany przez wiceprezydenta Joe Bidena do towarzyszenia jemu i Michelle Obamie w czasie corocznego wystąpienia prezydenta w Kongresie.

Barack Obama w ogniu krytyki opinii publicznej i mediów. Wyśmiał nazwanie "drugą Watergate" sprawy nękania przez fiskus konserwatystów. Pytany o ostatnie skandale wokół swojej administracji, prezydent zapewnił jednak, że naprawi to, co nie działa w rządzie. Jak dodał, nie zamierza przepraszać za aferę ws. przecieku prasowego w AP.