USA

USA

Amerykanie przeżywają właśnie najcięższą zimę od dwudziestu lat. To jednak nie pozbawia internautów poczucia humoru. Codziennie pojawiają się nowe memy z wirem polarnym (ang. polar vortex) w roli głównej, który od kilku dni nie chce opuścić Stanów Zjednoczonych.

W USA strefa mrozów objęła większą część kraju, temperatura odczuwalna przekracza -50 st. C. Poprawa pogody ma nastąpić dopiero w środę. - Czekamy, czekamy aż minie ten dzień i kolejna noc, bo jutro w nocy choćby tu w Waszyngtonie ma być -14 st. C i dopiero od środy zacznie się ocieplenie - relacjonuje Marcin Wrona, korespondent Faktów TVN.

Winą za atak zimy w USA wiele osób obarcza tzw. wir polarny (ang. polar vortex), czyli rozległy obszar niskiego ciśnienia, który w ciągu całego roku pojawia się nad biegunami. Co jeszcze warto o nim wiedzieć?

- Sytuacja na Wielkich Równinach i w rejonie Wielkich Jezior jest naprawdę bardzo zła, bo tam miejscami temperatura spada do -30, -40 st. C - informuje Marcin Wrona, korespondent Faktów TVN z USA. Dodatkowo pojawiają się silne porywy wiatru, które potęgują odczucie chłodu. Synoptycy nie mają dobrych wiadomości - pogoda ma poprawić się dopiero pod koniec tygodnia.

Gra kolorów, przeróżnych kadrów, siatka ulic niczym krwioobieg, a przede wszystkim dziesiątki kilometrów powierzchni migoczącej po zmroku miliardami świateł - to niezwykły portret Los Angeles stworzony przez amerykańskiego filmowca. Tygodnie spędzone na obserwacji, nagraniach i późniejszej obróbce dały niesamowity efekt. Nagranie pokazuje miasto niczym gigantyczny organizm pulsujący dynamicznym życiem po zmroku.

Wskaźnik aktywności w usługach w USA spadł w grudniu 2013 roku i wyniósł 53,0 pkt. - podał Instytut Zarządzania Podażą (ISM). Analitycy spodziewali się indeksu na poziomie 54,7 pkt. Nieco lepsze dane napłynęły z przemysłu. Zamówienia w tym sektorze wzrosły w listopadzie o 1,8 proc. wobec spodziewanego 1,7 proc.

Jako jeden z najzimniejszych meczów w historii rozgrywek futbolu amerykańskiego może się zapisać zaplanowane na niedzielę spotkanie drużyn Green Bay Packers i San Francisco 49ers. Chociaż w Green Bay synoptycy przewidują 17-stopniowy mróz, ani zawodnicy, ani kibice nie chcą rezygnować z widowiska. Drużyna poprosiła tylko swoich fanów o pomoc w odśnieżaniu stadionu, a organizatorzy chcą przygotować na mecz kotły ze wzmacniającym bulionem.

Pod lodową skorupą zniknęły place i ulice na wybrzeżu stanu Massachusetts. To efekt ataku zimy, który pokrył się z silną falą pływową. Najpierw woda morska wdarła się na nadbrzeżne tereny, a potem mróz zamienił ją w arktyczną scenerię.

Piątkowa sesja na Wall Street zakończyła się bez większych zmian, chociaż początkowo akcje zyskiwały w reakcji na słowa ustępującego szefa Fed Bena Bernanke, który po raz kolejny zapewnił, że bank centralny USA utrzyma przez długi czas stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie.

Złoty w piątek traci wobec dolara; taki trend może trwać w przyszłym tygodniu. Po godz. 17 za amerykańską walutę trzeba było zapłacić 3,067 zł.