USA

USA

- To się zdarza raz na kilka pokoleń - ogłosiło amerykańskie Census Bureau. We wtorek po południu liczba mieszkańców Stanów Zjednoczonych wyniosła dokładnie tyle, ile liczba pi pomnożona razy 100 milionów. Według statystyków osiągnięcie tak specyficznej wartości w liczbie populacji to... niezły powód do świętowania.

Zachodnia część USA od kilku dni znowu płonie. Szczególnie trudna sytuacja panuje w stanie Waszyngton, gdzie - jak dotąd - spłonęło kilkadziesiąt domów oraz ponad 8 ha lasów i zarośli. Według oficjalnych danych napędzane suszą i gorącem pożary zdążyły strawić w tym roku prawie 2,5 mln ha terenów zielonych. To obszar porównywalny do powierzchni woj. warmińsko-mazurskiego.

Gigantycznego pytona birmańskiego - samicę w ciąży - schwytano i zabito w jednym z parków narodowych amerykańskiego stanu Floryda. Przedstawiciele tego gatunku nie należą do fauny USA, jednak za sprawą prywatnych hodowców węże rozpanoszyły się w okolicy. Amerykańscy badacze ostrzegają: ich obecność jest niebezpieczna, ponieważ potrafią zjeść wszystko, co stanie na ich drodze.

Wichura, która przeszła w niedzielę przez północną część amerykańskiego stanu Teksas, zniszczyła co najmniej 15 samolotów stojących na miejscowym lotnisku. Wiatr był tak silny, że rzucał mniejszymi jednostkami o asfalt, a także wyrywał dachy i powalał ściany budynków portu lotniczego.

"Łowcy Huraganów", grupa doskonale wyszkolonych pilotów pracujących dla NOAA, to ludzie, przed którymi stawia się ekstremalnie trudne zadanie: lot w samo serce huraganu. W okresie od czerwca do października, kiedy w USA trwa sezon huraganów, zbierają dane, dzięki którym można m.in. przewidzieć ścieżkę niszczycielskiego żywiołu.

Wielka burza piaskowa przetoczyła się przez Phoenix, stolicę amerykańskiego stanu Arizona w sobotnie popołudnie. Nazywany habubem żywioł na około trzy godziny przykrył okolicę kłębami piachu.

Lipiec 2012 roku był najcieplejszym lipcem w historii kontynentalnej części USA. Jak podaje Amerykańska Narodowa Służba Oceaniczna i Meteorologiczna (NOAA), to nie jedyny rekord jaki ustanowiły tegoroczne upały.

Amerykanie szykują się na największą katastrofę w swojej historii. W najbliższych latach terytorium USA mogą zbombardować naładowane cząstki słoneczne, które zniszczyłyby budowaną przez dziesięciolecia sieć energetyczną kraju. Skutki mogą być niewyobrażalne, jak z filmów science fiction.

Waszyngton oficjalnie potwierdził, że będzie opierał się próbom przekazania kontroli nad internetem do ONZ - pisze BBC, powołując się na dokumenty przesłane przez USA do Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego. Większej regulacji sieci chciałyby Rosja, Chiny i Indie.

Nieopodal miejsca, gdzie kręcono kultowe "Szczęki", filmowa fikcja stała się faktem. W wodach opływających brzegi amerykańskiego stanu Massachusetts najprawdopodobniej rekin ludojad zaatakował mężczyznę. Jeśli okaże się to prawdą, będzie to pierwszy taki przypadek w tym miejscu od 76 lat.

Dramatycznie wyglądają tegoroczne zbiory kukurydzy i soi w Stanach Zjednoczonych. Przyparci do muru przez suszę farmerzy zdecydowali się wcześniej rozpocząć żniwa, które będą nawet o jedną czwartą uboższe niż zakładano. Z tego powodu rośnie zaniepokojenie na rynku i pojawiają się obawy przed skokowym wzrostem cen żywności. Nastrojów nie poprawiają meteorolodzy.

Stany Zjednoczone zmagają się z kolejną suszą, a w tym stuleciu czekają je następne. Mają one całkowicie przeobrazić krajobraz, zwłaszcza w zachodnich stanach - to wnioski wynikające z raportu przygotowanego na zlecenie największych instytucji naukowych i rządu USA.

Padający w ostatnim czasie deszcz nie przyniósł ulgi spierzchniętej amerykańskiej ziemi. Sytuacja na środkowym-zachodzie i Wielkich Równinach, zwanych spichlerzem USA, pogorszyła się. Według ekspertów deszcz spadł za późno i w zbyt małych ilościach. Starty wywołane przez suszę szacowane są aktualnie na 12 miliardów dolarów.

Setki tysięcy osób zostały bez prądu po silnych burzach, jakie w czwartkowy wieczór przeszły w strefie od Wielkich Równin po północno-wschodnie stany USA. Silny wiatr zrywał linie energetyczne i powalał drzewa, sparaliżował także ruch lotniczy w regionie. Zginęła jedna osoba, przygnieciona w samochodzie przez drzewo.

Mniejszy dostęp do broni automatycznej, kontrola osób chcących ją kupić i ogólnonarodowy plan walki z przemocą w afroamerykańsko-latynoskich dzielnicach amerykańskich miast - wszystko to zapowiedział w środowy wieczór Barack Obama na spotkaniu z mniejszościami etnicznymi w ramach kampanii wyborczej.

Meteorolodzy mają dobrą i złą wiadomość dla nękanych ekstremalną suszą Stanów Zjednoczonych. Dobra to ta, że w tym tygodniu trochę popada, zła - że na dawkę ożywczej wilgoci mogą liczyć tylko północne obszary kraju. Utrzymująca się bezdeszczowa aura stawia w coraz gorszej sytuacji hodowców kukurydzy i soi, którzy już teraz na straty mogą spisać najwcześniej posadzone rośliny.

To było spokojne, nieco pochmurne popołudnie, gdy nad Arizonę nadciągnęła widowiskowa burza piaskowa. Habub, jak z arabskiego nazywane jest to zjawisko, spowodował lekkie zamieszanie w komunikacji, po nim przyszły ulewne deszcze. Zdjęcia z USA nadesłała na Kontakt 24 @Marta.

Już 63,5 proc. terytorium Stanów Zjednoczonych zostało dotkniętych poważną suszą. W niektórych regionach zaczęły wysychać jeziora. To najgorsza taka klęska od 1950 roku. Wszystko przez rekordowo wysokie temperatury i bardzo niskie opady w ostatnich miesiącach. Zjawisko wciąż się nasila, a to oznacza coraz większe kłopoty dla rolników i grozi poważnym skokiem cen żywności.