USA

USA

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w poniedziałek zagroził "całkowitym zniszczeniem" tureckiej gospodarki, jeśli Ankara podejmie jakiekolwiek działania, które przywódca USA "w swej wspaniałej i niezrównanej mądrości" uzna za przekraczające granice. W poniedziałek rano czasu polskiego Biały Dom poinformował o wycofaniu amerykańskich sił z obszaru przy granicy z Turcją w północno-wschodniej Syrii, co spotkało się z ostrą krytyką amerykańskich kongresmenów.

Mam nadzieję, że Anne Sacoolas wróci i będzie angażować się w procesy prawne przeprowadzane w tym kraju - oświadczył premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. Chodzi o żonę amerykańskiego dyplomaty, która skorzystała z immunitetu dyplomatycznego i opuściła Wielką Brytanię po udziale w wypadku samochodowym, w którym zginął 19-latek. - Chcemy z nią porozmawiać. Ona także musi cierpieć, też jest matką - stwierdziła matka Harry'ego, Dunna.

Tureckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało charge d'affaires ambasady Stanów Zjednoczonych w Ankarze po tym, gdy oficjalne konto amerykańskiej placówki dyplomatycznej "polubiło" tweeta zamieszczonego przez tureckiego dziennikarza Erguna Babahana. Babahan to zwolennik przebywającego w USA Fethullaha Gulena, "wroga numer jeden" prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. Ambasada twierdzi, że doszło do pomyłki.

Pododdziały armii USA rozpoczęły wycofywanie się ze strefy na północy Syrii - oświadczyły w poniedziałek syryjskie siły kurdyjskie, wspierane przez Amerykanów. Ostrzegły, że ofensywa turecka doprowadzi do powrotu tak zwanego Państwa Islamskiego. Wcześniej Biały Dom tłumaczył, że wycofywanie się z obszaru przy granicy z Turcją wiąże się z tym, iż Ankara "wkrótce przeprowadzi tam planowaną operację, w której wojska USA nie będą brać udziału".

W niedzielę prawnik reprezentujący sygnalistę, który powiadomił o budzącej kontrowersję rozmowie prezydentów Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego, poinformował, że do wewnętrznego nadzoru amerykańskich służb wywiadowczych zgłosił się drugi sygnalista, dysponujący wiedzą z pierwszej ręki o postępowaniu prezydenta USA w sprawie Ukrainy.

Jak podał w piątek Reuters, sztab wyborczy prezydenta USA Donalda Trumpa został bezskutecznie zaatakowany przez hakerów, którzy prawdopodobnie powiązani są z rządem Iranu.

Izba Reprezentantów Stanów Zjednoczonych zażądała w piątek od Białego Domu pod rygorem odpowiedzialności karnej (subpoena) przekazania jej wszystkich dokumentów, dotyczących lipcowej rozmowy telefonicznej prezydentów USA i Ukrainy Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego. To wezwanie nic nie zmienia - oświadczyła rzeczniczka Białego Domu. Jak podaje agencja Reutera, prawnicy amerykańskiego prezydenta uważają, że może on zignorować wezwanie.

Lekarze Berniego Sandersa, który dwa dni temu został hospitalizowany w związku z bólem w klatce piersiowej, poinformowali, że senator przeszedł zawał serca. Sanders ubiega się o nominację swojej partii w wyborach prezydenckich w USA w 2020 roku.

Dążenie do bezpiecznej i niezależnej Polski oraz upowszechnianie naszych wspólnych wartości to wciąż mocny trend w polsko-amerykańskich stosunkach - przekonywał były ambasador USA w Warszawie Stephen Mull. - Nasze stosunki bilateralne nigdy nie były ściślejsze - oceniła obecna ambasador Georgette Mosbacher. Dyplomaci brali udział w konferencji Fundacji Edukacyjnej Jana Karskiego "Wielkie mocarstwo i Polska 1919-2019. 100 lat stosunków polsko-amerykańskich", która odbyła się w czwartek na Uniwersytecie Warszawskim.

Dwa lata temu, 1 października 2017 roku, napastnik otworzył ogień do uczestników koncertu w Las Vegas. 64-letni Stephen Paddock strzelał z pokoju na 32. piętrze hotelu Mandalay Bay. Zanim sam się zastrzelił, zabił co najmniej 58 osób, ponad 800 przewieziono do szpitali. Ci, którzy przeżyli najkrwawszy atak z użyciem broni palnej w historii Ameryki oraz bliscy zabitych, doszli do ugody z hotelem. Ta osiągnąć może łączną kwotę od 735 do 800 milionów dolarów.

Szef tureckiego resortu obrony narodowej, generał Hulusi Akar poinformował amerykańskiego sekretarza obrony Marka Espera w rozmowie telefonicznej, że jeśli ze strony USA nie będzie postępu ws. strefy zdemilitaryzowanej w Syrii, Ankara zakończy z nimi współpracę.