Tybet

Tybet

Przywódca duchowy Tybetańczyków Dalajlama XIV złożył we wtorek kondolencje rodzinom ofiar poniedziałkowego trzęsienia ziemi w Chinach. Zamierza też napisać osobisty list z kondolencjami do prezydenta Chin Hu Jintao.

Jeśli członkowie rządu w Pekinie są nadal przekonani, że Dalajlama prowokuje bunt w stolicy Tybetu Lhasie, "powinni pojechać do Oslo i podjąć starania o odebranie mi pokojowej Nagrody Nobla" - oświadczył przywódca Tybetańczyków w wypowiedzi dla tygodnika "Der Spiegel".

Rozmowy wysłanników dalajlamy z przedstawicielami władz chińskich na temat kryzysu w Tybecie rozpoczęły się w niedzielę w Shenzhen (południe Chin) - poinformował premier tybetańskiego rządu na uchodźstwie Samdhong Rinpocze.

Tygodnik "Time" ogłosił swoją doroczną listę "100 najbardziej wpływowych" osób na świecie w różnych dziedzinach. W kategorii najbardziej wpływowych liderów politycznych redaktorzy "Time'a" przyznali pierwszeństwo Dalajlamie XIV, duchowemu przywódcy Tybetańczyków.

Po raz kolejny władze sprzyjającego Chinom Nepalu rozprawiły się z Tybetańczykami, którzy w Katmandu chcieli zaprotestować przeciwko represjom Pekinu w Tybecie. Do aresztu trafiło ponad 100 osób.

Jak poinformował tybetański rząd na uchodźstwie, wysłannicy Dalajlamy już 3. maja pojadą do Chin na rozmowy z przedstawicielami Pekinu. Czy dialog przyniesie jakąkolwiek poprawę sytuacji Tybetańczyków, od kilkudziesięciu lat represjonowanych przez ChRL?

Do tego, że w Chinach produkuje się prawie wszystko, już się przyzwyczailiśmy. Jednak chiński pociąg do pieniądza może nadal zadziwić - miejscowa policja odkryła fabrykę, która produkowała... flagi wolnego Tybetu.

17 osób zostało skazanych przez chiński sąd w Lhasie na kary od trzech lat więzienia do dożywocia za udział w marcowych zamieszkach w Tybecie. Według niepotwierdzonych informacji zginęło wtedy co najmniej 150 osób.

- Korea Płn. zadziwi świat organizacją tego biegu - powiedział wiceprzewodniczący komitetu organizacyjnego sztafety. Wzdłuż 12 km. trasy zgromadziły się tysiące osób by zobaczyć jak sztafeta z ogniem biegnie na odcinku między dwoma największymi symbolami reżimu komunistycznego w Korei Północnej.

Władze Chin spotkają się w najbliższych dniach z przedstawicielem przywódcy Tybetańczyków Dalajlamy XIV - podała w piątek agencja Xinhua. Jednak specjaliści przestrzegają, że to tylko próba poprawy wizerunku po krwawych represjach w Tybecie.

Unia Europejska uważa Tybet za część Chin - oświadczył w piątek przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso po spotkaniu w Pekinie z chińskim premierem Wen Jiabao.

Rada Warszawy potępiła łamanie praw człowieka w Chinach i pacyfikację pokojowych demonstracji Tybetańczyków. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. - To bezpodstawne oskarżenia - grzmią chińscy dyplomaci. Są też oni oburzeni zaproszeniem Dalajlamy do Warszawy.

Unijna komisarz ds. stosunków zewnętrznych Benita Ferrero-Waldner zaapelowała w czwartek do rządu Chin o "konstruktywny i merytoryczny dialog" z duchowym i politycznym przywódcą Tybetańczyków XIV Dalajlamą.

Kilkunastu Tybetańczyków ogoliło głowy podczas protestu przed chińskim konsulatem w Melbourne w Australii. W demonstracji wzięło udział około 50 osób, które wezwały chiński rząd do zaprzestania łamania praw człowieka.

Przewodnicząca w tym półroczu Unii Europejskiej Słowenia poinformowała, że nie zaprosi dalajlamy do Brukseli na spotkanie z ministrami spraw zagranicznych "27". Zaproszenie takie dla duchowego przywódcy Tybetu sugerował wcześniej Paryż.

W stolicy Nepalu Katmandu kolejny protest przed chińską ambasadą. Uchodźcy z Tybetu i buddyjscy mnisi wyszli na ulicę, aby wyrazić swój sprzeciw wobec chińskich represji.

Jamyang Kyi - czołowa tybetańska artystka, producentka telewizyjna i pisarka została aresztowana 1. kwietnia przez ubranych po cywilnemu funkcjonariuszy chińskiej policji - podało Radio Wolna Azja (RFA). Aresztowanie zbiegło się w czasie z tłumieniem antychińskich demonstracji. Od tamtej pory ślad po niej zaginął.

- Jeśli przemoc wymknie się spod kontroli, wtedy moją jedyną opcją będzie rezygnacja - Dalajlama XIV kolejny raz zapowiedział, że zrezygnuje, jeśli sytuacja w Tybecie się pogorszy.