Twitter

Twitter

Przyjmowanie przez Polskę uchodźców to sprawa poważna, ale internet lubi żartować nawet z najpoważniejszych kwestii. Od wczoraj hitem w sieci jest hasztag #OniJeszczeNieWiedzą. Internauci "ostrzegają" ewentualnych przybyszów przed tym, co może ich spotkać w naszym kraju. Ich uwagi składają się na w większości ironiczny obraz życia w Polsce.

Manuel Valls podczas przemówienia skierowanego do działaczy swojej partii zaczął się pocić w niekontrolowany sposób. Jego koszula wyglądała, jakby właśnie wskoczył w niej do wody. Nic dziwnego - piszą światowe media, bo jego rząd prawdopodobnie będzie musiał przeprowadzić wiele trudnych reform. Internauci także dorzucili kilka komentarzy.

W dzisiejszych czasach o prywatność coraz trudniej. Przekonała się o tym pewna para, która była na pokładzie samolotu lecącego z Raleigh w Stanach Zjednoczonych. Mężczyzna postanowił, że rozstanie się ze swoją dziewczyną i powiadomił ją o tym tuż przed startem. Nie spodziewał się jednak, że zupełnie obca współpasażerka będzie na bieżąco relacjonować rozstanie na Twitterze.

Media społecznościowe mają nowego bohatera. To mały osierocony kangur, który przytula się do misia. Zdjęcia zwierzaka zamieszczone w internecie zobaczyły już tysiące internautów, którzy są zauroczeni zwierzęciem i jego nowym przyjacielem.

Amerykańska firma informatyczna postanowiła promować swoją rekrutację za pomocą billboardów. Na jednym z nich pojawiła się wyglądająca skromnie, ale atrakcyjna kobieta. Reakcja internautów na plakat była zaskakująca. Część z nich oskarżyła firmę o oszustwo, bo kobieta z plakatu "nie wygląda jak inżynier". Bohaterka skandalu postanowiła walczyć ze stereotypami.

"Zamierzamy przerwać milczenie" - piszą internauci w odpowiedzi na publikację "New York Magazine". Dwutygodnik przytoczył relacje 35 kobiet, które miały być wykorzystywane przez Billa Cosby'ego. Na okładce gazety obok ich sylwetek pojawiło się puste krzesło. Symbolizuje ofiary, które nadal milczą z obawy, że nikt im nie uwierzy.

Została pobita za to, że w parku opalała się w bikini. Większość mediów podaje, że sprawczyniami prawdopodobnie były muzułmanki, choć policja oświadczyła, że zdarzenie "nie miało nic wspólnego z religią". Internauci okazują solidarność z poszkodowaną i sprzeciw wobec tego rodzaju aktów nietolerancji. Pod hasztagiem oznaczającym "noszę bikini w Parku Leo" publikują w sieci zdjęcia w strojach plażowych.