prognoza

prognoza

W najbliższych dniach nad Polskę napływać będzie wilgotne powietrze z południowego zachodu. Przelotny deszcz może popadać prawie w całym kraju. Nieprzyjemnej aurze towarzyszyć będzie wzmagający się wiatr, który w niedzielę rozpędzi się do 90 km/h.

Nad ranem tworzyć się będą mgły i zamglenia ograniczające widoczność do 100-200 metrów. Po ich ustąpieniu powinno być słonecznie z umiarkowanym zachmurzeniem. Jedynie na Pomorzu i Ziemi Lubuskiej pojawią się przelotne opady deszczu.

Nad Polskę wszedł front atmosferyczny, przynoszący duże zachmurzenie i przelotne opady deszczu. W czwartek w jego miejsce wkroczy kolejny, przynoszący spadek ciśnienia i złe samopoczucie. Na dokładkę pogoda zafunduje nam powtórkę z wietrznej pogody.

- Polska powoli dostaje się pod wpływ niżu znad Północnego Atlantyku. Nad kraj napływa z zachodu ciepłe powietrze polarno-morskie - informuje Arleta Unton-Pyziołek, meteorolog TVN Meteo. W związku z tym przed nami kilka dość pogodnych dni, a w weekend przyjdą deszcze i silniejszy wiatr.

We wtorek warunki pogodowe będą dobre do jazdy w całym kraju. Poranne opady deszczu na Podlasiu mogą sprawić, że drogi w tym rejonie będą śliskie.

W poniedziałek, w drugiej części dnia wiatr znacznie osłabnie. Z przewidywanych 100 km/h na północnym-wschodzie możemy spodziewać się 70 km/h. Synoptycy jednak ostrzegają, że nadal jest to silny wiatr i należy zachować ostrożność.

Koniec listopada, a także niemalże dwa pierwsze tygodnie grudnia będą pod względem temperatur zróżnicowane. Na termometrach zobaczymy od -1 aż do 13 st. Celsjusza. Najcieplejszym dniem okażą się Mikołajki. Najchłodniejszy z kolei przypadnie na piątek 9 grudnia.

W Krakowie stężenie niebezpiecznych związków chemicznych w powietrzu sześciokrotnie przekroczyło normę. Przez zalegający smog m.in. w przedszkolach obowiązuje zakaz wychodzenia z dziećmi na zewnątrz.  - Sytuacja jest wciąż zła. Nie ma stanów alarmowych, ale normy zanieczyszczeń są przekroczone. Nie ma wiatru, który rozwiałby zanieczyszczenia - powiedział Małopolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska Paweł Ciećko.

Od soboty czeka nas załamanie pogody. - To będą rewolucyjne zmiany - zapowiada Tomasz Wasilewski, prezenter pogody TVN Meteo. Najbardziej dokuczliwy będzie silny wiatr, którego porywy w niedzielę będą dochodzić do 90 km/h, a na wybrzeżu nawet do 100 km/h.

Szadź i mgły, ograniczona widzialność i możliwe śliskie drogi. Takie warunki do jazdy szykuje nam pogoda w czwartek nad ranem w całej Polsce z wyjątkiem północnego zachodu. Później w ciągu dnia warunki do jazdy będą dobre w całym kraju.

Nad Europą północną, Hiszpanią i Basenem Morza Śródziemnego zalegają układy niżowe. Pozostałą część kontynentu obejmuje potężny wyż z centrami nad Polska i Rosją i Bałkanami.

W środę początkowo na wschodzie kraju pojawią się mgły i zamglenia, ale na Lubelszczyźnie i Podlasiu pełne zachmurzenie utrzyma się także w ciągu dnia. Najwięcej słońca będzie na południowym zachodzie kraju, tam też termometry zanotują najwyższe wartości temperatury.