Chiny

Chiny

Osuwiska wywołane ulewnymi opadami deszczu doprowadziły do zniszczenia jednej z wiosek w południowo-zachodnich Chinach. Aż trudno uwierzyć, że pod stertami gruzu z zawalonych domów nikt nie zginął.

Około godziny 13.00 Pekin spowiła ciemność. Niebo z błękitnego zmieniło kolor na ciemnogranatowy, zmuszając kierowców do włączenia świateł mijania, których w ciągu dnia na ogół nie używają. Po dwóch godzinach ulewy ogłoszono pogodowy alarm.

Chińczycy prą do przodu z energią jądrową. Po katastrofie w Fukushimie ponownie uruchomili wszystkie swoje reaktory. Chcą też zwiększyć ich moc do 70 GW w 2015 roku. Przeciwni drastycznemu zwiększaniu potencjału energetycznego są specjaliści ds. energii jądrowej i opinia publiczna.

Lodowe kule o średnicy nawet 2 cm zniszczyły wielki obszar upraw we wschodniej prowincji Chin - Shandong. Lokalne media oraz rolnicy zgodnie twierdzą, że było to największe gradobicie od 60 lat. Trwało ponad godzinę, a jego straty szacowane są na 57 mln dol.

Może być żółty na zewnątrz lub w środku, mały lub duży, z pestkami lub bez. Jedno jest pewne - ma swoich fanów na całym świecie. Chińczycy nawet robią mu festiwal. Można na nim podziwiać najrzadsze odmiany i rodzaje arbuza.

Winnice na pustyni? To nie żart, ale całkiem dobrze prosperujący interes. Na pustyni Gobi na powierzchni 250 ha rosną winorośle przynoszące 32 mln dol. zysku rocznie. Nad jakością wina czuwa francuski sommelier, a w sprzedaży pomaga chińska kultura robienia interesów.

100 litrów wody na metr kwadratowy spadło we wtorek w południowej części Chin. Ten region kraju od początku tygodnia dręczą intensywne burze z silnym wiatrem i wysoką sumą opadów. W wielu miejscach drogi są nieprzejezdne, a mieszkańcy odcięci od świata.

Dziesiątki milionów ludzi wyposażonych w specjalne filtry i aparaty fotograficzne obserwowały rzadkie obrączkowe zaćmienia słońca. Można je było podziwiać od Chin przez Wietnam, Tajwan i Japonię po Teksas w USA. W Azji obserwatorzy zgromadzili się tuż przed poniedziałkowym świtem, natomiast mieszkańcy Stanów Zjednoczonych, znajdujących się za Międzynarodową Linią Zmiany Daty, "pierścień ognia" obejrzeli... na dobranoc w niedzielę.

Obfite opady deszczu wywołały chaos w centralnych Chinach. Władze zostały zmuszone do ewakuacji 80 tys. osób w prowincji Hunan. Zalane są setki miejscowości, a meteorolodzy zapowiadają kolejne opady deszczu. Podobnie jest na południu tego kraju, ale sytuacja jeszcze nie stała się tak dramatyczna.

Dla 36 tysięcy rybaków łowiących na Morzu Południowochińskim dwa i pół miesiąca zakazu połowów to okres bez pracy i pieniędzy. Chińskie władze chcą odbudować zasoby rybne na tym akwenie.

Wygłodniałe stado... chmur dosłownie rzuciło się na górę Lushan i położone u jej podnóża miasteczko w prowincji Jiangxi we wschodnich Chinach. We wtorkowy poranek ten "atak" mieli okazję podziwiać turyści.

Już 54 ofiary śmiertelne mają na swoim koncie nawałnice, które od zeszłego tygodnia przechodzą nad chińską prowincją Gansu - podały w poniedziałek lokalne władze. Łącznie, za sprawą ulew i gradobić, ucierpiało prawie 80 proc. mieszkańców jednego z tamtejszych dystryktów - Minxian.

Żółta Rzeka (Huang He) przyciąga w maju wyjątkowo dużo turystów. A to dlatego, że o tej porze roku jest najczystsza. Głównym miejscem widokowym liczącej ponad 5 tys. kilometrów rzeki jest wodospad Hukou.

Gigantyczne nawałnice przechodzą od czwartku nad północnym zachodem Chin. Za ich sprawą ucierpiało jak dotąd prawie 360 tys., a zginęło 37 osób. Na pomoc poszkodowanym władze wysłały prawie 3 tys. przedstawicieli różnych służb.

24 ofiary śmiertelne, 33 osoby zaginione i co najmniej 40 rannych - to skutki trwającej zaledwie godzinę silnej burzy, która w czwartek przetoczyła się nad północno-zachodnią chińską prowincją Gansu. Odnotowano liczne zniszczenia budynków, dróg i upraw. Potężne deszcze nękają też środkowe i południowo-wschodnie Chiny.