Chiny

Chiny

Róg nosorożca ma leczyć raka. Choć konwencjonalna medycyna tego nie potwierdza, wierzą w to Azjaci, którzy na czarnym rynku za bajońskie sumy kupują proszek z wyrostka tego zwierzęcia. Efektem jest gwałtownie malejąca populacja nosorożców.

Chińczycy postawili sobie taki sam cel jak NASA. Chcą wysłać na Marsa sondę, która zebrałaby z powierzchni Czerwonej Planety próbki i przywiozła je z powrotem na Ziemię. Wcześniej, bo już w przyszłym roku, chcą zacząć podbijać Księżyc.

Nie żyją wszyscy uczniowie chińskiej szkoły podstawowej, którą w czwartek pogrzebała ziemia. Za śmierć 18 dzieci odpowiada osunięcie ziemi, do którego doszło w wiosce Zhenhe w południowo-zachodniej prowincji Yunnan. Pod gruzami poza uczniami zginęła jeszcze jedna osoba.

Słynna, płynąca pod prąd rzeki Qiantang fala, która przychodzi w okolicach chińskiego Święta Środka Jesieni, kusi surferów z całego świata. W tym roku tzw. Srebrnego Smoka ujarzmiali miłośnicy tego sportu m.in. z USA i Brazylii.

Ponad 600 skorpionów znaleziono w walizce Chińczyka, którego zatrzymano w środę na lotnisku we włoskiej Florencji. Mężczyzna utrzymywał, że zwierzęta przewoził do "prywatnego użytku".

Widoczność ograniczona nawet do 50 metrów, odwołane loty, zamknięte drogi szybkiego ruchu. Tak wyglądał poniedziałkowy poranek w chińskiej prowincji Szantung. Zawiniła mgła.

W nocy z poniedziałku na wtorek deszcz zalewał Yunnan - prowincję, która podnosi się po piątkowym trzęsieniu ziemi. Cztery ofiary śmiertelne pochłonęły natomiast ulewy, które w poniedziałek wystąpiły w prowincji Syczuan. W najbardziej poszkodowanych powiatach Santai i Shehong ratownicy ewakuowali setki osób.

Chińscy ratownicy z trudem docierają do ofiar piątkowego trzęsienie ziemi. Wstrząsy sprawiły, że wiele dróg górzystej prowincji Yunnan stało się nieprzejezdnych odcinając od świata część miejscowości. Uciekać z domów musiało 200 tys. Chińczyków.

Do co najmniej 89 wzrosła liczba ofiar trzęsienia ziemi o sile 5,6 w skali Richtera, które nawiedziło Chiny w piątek. Rannych - w sumie kilkaset osób - odwiedzał premier Wen Jiabao. Późnym wieczorem służby ratunkowe oznajmiły, że udało im się dotrzeć do 90 proc. zniszczonych obszarów, w których ucierpiało około 740 tys. mieszkańców. W sobotę nadal pracowano nad tym, by pomóc poszkodowanym.

Chiny znowu nawiedziła wielka powódź. Zalanie prowincji Syczuan spowodowały deszcze, padające nieprzerwanie od czwartku 30 sierpnia. Straty wywołane przez ulewy szacuje się na prawie 10,5 mln zł.

Biedny rybak z prowincji Fujian na wschodnim wybrzeżu Chin z dnia na dzień stał się milionerem, kiedy złowioną przez siebie rybę sprzedał za 3 mln juanów (ok. 1,56 mln zł). Jego "złotą rybką" był 80-kilogramowy osobnik z rzadkiego gatunku bahaba taipingensis.

Po raz piąty w ciągu zaledwie trzech tygodni nad wschodnie Chiny nadciągnie niebezpieczny tajfun. Prędkość towarzyszącego mu wiatru może sięgać w porywach nawet 270 km/h - ostrzega amerykańskie Joint Typhoon Warning Center. Póki co cyklon tropikalny szaleje na oceanie nieopodal Filipin.

Chiny mają własne "Morze Martwe". Tak właśnie nazywany jest niezwykle popularny basen ze słoną wodą w dystrykcie Daying w środkowo-zachodniej prowincji Syczuan. W tym roku, jak zakładają właściciele, odwiedzi go ponad milion turystów. Jak świetnie tam się bawią, możecie zobaczyć na powyższej fotografii...

Chińscy strażacy mają ręce pełne roboty. Wciąż wzbierająca woda, zwłaszcza w południowej części kraju, więzi ludzi, uniemożliwiając ucieczkę na ląd. Zdjęcia z akcji ratunkowych coraz częściej kręcą przypadkowi świadkowie zdarzeń.

11 osób zginęło we wschodnich Chinach po tym, jak w następstwie przejścia tajfunu Haikui runęła zapora na zbiorniku Shenjiakeng. Wezbrana woda zmyła całą wioskę. Śmierci udało się uniknąć mieszkance prowincji Jiangxi, młodej kobiecie w połogu. Strażacy ewakuowali ją z odciętego, grożącego zawaleniem domu.

Do 17 wzrosła liczba ofiar powodzi związanej z tajfunem Haikui - podały w sobotę chińskie media. Przez żywioł, za sprawą którego wschodnie Chiny dosłownie spływają deszczem, ewakuowano też ponad dwa miliony osób. Zniszczenia poczynione przez wodę są ogromne.