Afganistan

Afganistan

Siły afgańskie i koalicyjne w czasie 12-godzinnych walk w południowym Afganistanie zabiły ponad 40 bojowników talibskich - podało amerykańskie dowództwo.

Niezidentyfikowani, uzbrojeni napastnicy porwali w sobotę w Kabulu obywatelkę Niemiec. Porwana to pracowniczka jednej z organizacji humanitarnych.

Siły koalicji międzynarodowej pod dowództwem USA poinformowały w środę o rozpoczęciu zakrojonej na szeroką skalę ofensywy przeciwko Al-Kaidzie i talibskim bojownikom na wschodzie Afganistanu.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel kategorycznie wykluczyła możliwość spełnienia żądań afgańskich talibów, odpowiedzialnych za uprowadzenie dwóch niemieckich inżynierów we wschodnim Afganistanie. Niemieckie wojska pozostaną w tym kraju.

Domniemany rzecznik afgańskich talibów poinformował, że obaj porwani Niemcy zostali zastrzeleni. Afgańskie MSZ twierdzi, że jeden zakładnik żyje. Talibowie grożą też śmiercią pojmanych Koreańczyków.

Domniemany rzecznik afgańskich talibów poinformował, że bojownicy zastrzelili obu porwanych Niemców. Niemiecki MSZ nie potwierdza tej wiadomości. Nie przedstawiono żadnych dowodów zbrodni.

Dwóch uprowadzonych w Afganistanie Niemców znajduje się w rękach talibów. Ich lokalny lider Jusuf Ahmadi zażądał wycofania niemieckich oddziałów z tego kraju. Jeśli Niemcy tego nie zrobią, zakładnicy zostaną zabici - stwierdził Ahmadi.

Uzbrojeni bojownicy porwali we wschodnim Afganistanie ok. 20 Koreańczyków - poinformowały południowokoreańskie władze w Seulu. To kolejne uprowadzenie obcokrajowców w Afganistanie w ostatnich tygodniach.

Dwaj zatrudnieni w Afganistanie przez ONZ Niemcy zostali porwani - poinformował gubernator prowincji Ghazni Miradżuddin Pattan. Razem z Niemcami uprowadzono pięciu Afgańczyków.

Dzisiaj najprawdopodobniej dotrze do Afganistanu dodatkowe opancerzenie dla wykorzystywanych przez polski kontyngent misji ISAF kołowych transporterów Rosomak. Pancerze zostaną zamontowane natychmiast po dostarczeniu ich na miejsce.

62 talibów i 45 cywilów zginęło na południu Afganistanu, w wyniku ataków lotniczych kierowanych przez USA - mówią przedstawiciele afgańskich władz. Dowództwo koalicji dementuje: cywile zginęli, ale nie tylu.