Jak podał Fiński Instytut Meteorologii (FMI), za sprawą utrzymujących się niskich temperatur, pokrywa lodowa objęła już około 150 tysięcy kilometrów kwadratowych Bałtyku. Całkowita powierzchnia morza, wliczając Cieśniny Duńskie i cieśninę Kattegat, wynosi około 420 tys. km2. Oznacza to, że zamarzła ponad jedna trzecia akwenu.
Meteorolodzy wyjaśnili, że od ponad dekady na początku lutego na Morzu Bałtyckim nie było tak dużej pokrywy lodowej. Zatoka Fińska jest obecnie niemal całkowicie skuta lodem o grubości od 10 do 40 centymetrów. Lód na Zatoce Fińskiej jest średnio dwa razy grubszy niż w ostatnich latach.
Apel o ostrożność
Fińska straż przybrzeżna ostrzegła jednocześnie mieszkańców i turystów przed poruszaniem się po zamarzniętym morzu. Spacerom czy dłuższym wędrówkom sprzyjają długie okresy mroźnej i słonecznej pogody, ale wypady takie są niebezpieczne szczególnie w pobliżu szlaków żeglugowych, w tym w regionie Helsinek - podkreślono w komunikacie.
Ostatnio tak surowa zima miała miejsce w sezonie 2010-2011, kiedy to pokrywa lodowa rozciągała się od północnego Bałtyku do szwedzkich wysp Olandii oraz Gotlandii i dalej na południe w stronę polskiego wybrzeża. Wówczas to zlodzenie zaczęło formować się wcześniej, już w listopadzie i w szczytowym okresie objęło ponad 300 tys. km2 morza. Na samej Zatoce Fińskiej lód stopniał dopiero w maju.
Służby meteorologiczne spodziewają się, że zlodzenie Bałtyku może w drugiej połowie lutego jeszcze się powiększyć, ze względu na wciąż utrzymujące się niskie temperatury oraz prognozy okresowo występujących siarczystych mrozów.
Opracowała: Agnieszka Stradecka
Źródło: PAP, FMI
Źródło zdjęcia głównego: TVN24