Zgłoszenie nadeszło od taksówkarza, który w sobotę, 11 kwietnia po południu, przejeżdżał w rejonie kanału Fasiol. Na wodzie unosiły się ogromne zwłoki zwierzęcia.
Martwa ryba w weneckim kanale
W rejonie wyspy Sacca Sessola pojawili się strażacy, którzy rozpoczęli akcję wydobywania martwej ryby - ta unosiła się, utrudniając żeglugę. Akcja trwała kilka godzin. Służby złapały zwierzę na podwójny hak i przywiązały je do łodzi strażackiej. Zwłoki samogłowa zostały przetransportowane do firmy zajmującej się gospodarką odpadami, mają zostać przekazane do utylizacji.
Pod koniec marca u wybrzeży innej weneckiej wyspy - Santa Maria della Grazia - zauważono żywy okaz samogłowa. Nie wiadomo, czy to ten sam osobnik znaleziony w sobotę.
Samogłów to gatunek morskiej ryby rozdymkokształtnej z rodziny samogłowowatych. Spotkanie tej ryby (jej inna nazwa to mola) w weneckiej lagunie jest dość rzadkie. Pojedynczy osobnik może osiągnąć długość do dwóch metrów i wysokość prawie czterech metrów oraz ważyć nawet dwie tony.
Źródło: Corriere del Veneto, tvnmeteo.pl