Włochy w szponach upału. Alarmy w Rzymie, Florencji, Turynie

epa13143863
Gorąco we Włoszech
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: ANSA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Upał męczy mieszkańców i turystów we Włoszech. W piątek w wielu największych miastach kraju obowiązuje czerwony alarm, który w sobotę ma objąć jeszcze więcej aglomeracji. Wysoka temperatura, w połączeniu z brakiem opadów, daje się we znaki także rolnikom.

We Włoszech trwa czwarta już w tym roku fala upałów, która według meteorologów ma potrwać nawet kilkanaście dni. Co więcej, zbiegła się ona ze szczytem wakacyjnych wyjazdów - w związku z intensywnym ruchem samochodowym włoska policja wydała czarny, najwyższy alert na autostradach i wielu drogach.

Upał we Włoszech. Ponad 40 stopni na termometrach

W piątek skwar utrzymuje się w wielu regionach Włoch. Ministerstwo zdrowia wydało najwyższy, czerwony stopień alertu z powodu upału w 11 miastach - na baczności muszą się mieć mieszkańcy i turyści między innymi w Rzymie, Florencji i Turynie. W najgorętszym momencie dnia termometry mogą pokazać nawet 41 stopni Celsjusza.

Jakby tego było mało, sobota zapowiada się jeszcze bardziej upalnie. Tego dnia najwyższy stopień alertu z powodu upału będzie obowiązywać w 19 z 27 codziennie monitorowanych miast. Do tych, w których skrajnie gorąco jest już w piątek, dojdą między innymi Mediolan, Neapol czy Wenecja.

Choć wartości na termometrach są ekstremalnie wysokie, to z powodu wysokiej wilgotności powietrza odczuwalna temperatura jest jeszcze wyższa - w niektórych rejonach Włoch sięga aż 44 st. C. Najbliższy czas będzie szczególnie trudny w Rzymie, gdzie najwyższy stan zagrożenia ma się utrzymać przez co najmniej 10 dni.

>>> CZYTAJ TAKŻE: Upał i burze. Czerwone alarmy IMGW w wielu województwach

Niski poziom wody w Padzie w Turynie
Niski poziom wody w Padzie w Turynie
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/TINO ROMANO

Susza problemem dla mieszkańców i rolników

Czwarta fala upałów pogarsza sytuację związaną z suszą na całej Nizinie Padańskiej, rozciągającej się w północnych Włoszech. Jak informuje włoski nadawcy publiczny Rai, ponad 100 miejscowości w Piemoncie i Lombardii doświadcza niedoborów wody. W niektórych z nich już od wielu dni wykorzystywane są cysterny.

Susza nie pozostaje bez wpływu na rolnictwo. W związku z brakiem opadów i upałami stowarzyszenia rolnicze z miasta Pawia nieopodal Mediolanu poinformowały, że brakuje wody, a wiele upraw jest zagrożonych, zwłaszcza ryż. Z suszą boryka się także dolina Aosty na północno-zachodnich krańcach Włoch.

Źródło: PAP, RaiNews
Czytaj także: