Południową Europę nawiedza cyklon Harry. W ostatnich dniach meteorolodzy ostrzegli, że przyniesie ze sobą ekstremalne zjawiska pogodowe w postaci silnego wiatru, ulew i burz.
Cyklon Harry. Służby w gotowości
Na przyjście cyklonu Harry przygotowały się między innymi władze Sycylii. Włoscy synoptycy alarmują przed ulewami i burzami połączonymi z gradobiciem oraz porywami wiatru sięgającymi 120 kilometrów na godzinę, które powodują wysokie fale wdzierające się na ląd. Sytuacja jest najgroźniejsza w centralnej i wschodniej części wyspy, gdzie już w poniedziałek morze było silnie wzburzone.
W związku z prognozami na wyspie został ogłoszony najwyższy stopień alertu pogodowego. Władze 200 gmin uruchomiły kryzysowe centra operacyjne, by zagwarantować koordynację działań w terenie. W stanie gotowości jest personel i ochotnicy Obrony Cywilnej, straż pożarna oraz wszystkie pozostałe służby.
Zamknięte szkoły, parki i cmentarze
Burmistrzowie około 150 miast i miejscowości zdecydowali, że we wtorek szkoły będą nieczynne. Ponadto w wielu gminach zamknięto parki, cmentarze i obiekty sportowe. Władze zaapelowały do mieszkańców o nieopuszczanie domów, jeśli nie muszą tego robić.
- Silne porywy wiatru mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi. Proszę mieszkańców, by ograniczyli wychodzenie z domów i opuszczali je tylko w razie pilnej konieczności - apel o takiej treści wystosował Roberto Langella, burmistrz Palermo, największego miasta i stolicy Sycylii.
Ulewy na Sardynii i wysokie fale na Malcie
Cyklon stanowi zagrożenie także dla mieszkańców innych wysp na Morzu Śródziemnym. Na Korsyce i Sardynii zaznaczył się ulewami już w nocy z poniedziałku na wtorek. Synoptycy przewidują, że suma opadów na Sardynii w najbliższych dniach może wynieść 200-400 litrów na metr kwadratowy.
Żywioł wpływa na pogodę także na Malcie. Na zdjęciach i materiałach wideo widać wysokie fale uderzające o brzeg. We wtorek zamkniętych jest wiele sklepów i firm. Odwołano także trzy przyloty z zagranicznych lotnisk. Do godziny 20 miejscowego czasu obowiązuje pomarańczowy alert pogodowy.
Na Malcie przebywa pan Seweryn, który skontaktował się z nami i opowiedział, jak wygląda sytuacja na wyspie.
- Proszono, aby w miarę możliwości pozostać w pokojach ze względu na niebezpieczeństwo. Nie mam telefonu zarejestrowanego w maltańskiej sieci, ale słyszałem od mieszkańców, że otrzymali od służb alerty na telefon. Mam natomiast na telefonie pobraną aplikację z informacjami o rozkładach autobusów. Tam przekazywana jest informacja o wstrzymaniu ruchu autobusów ze względu na trudną pogodę - mówił.
Pan Seweryn dodał, że na wyspie jest sporo zniszczeń. Widział przewrócone drzewa i samochody oraz podtopienia. Na Kontakt24 wysłał materiały wideo, pokazujące wysokie fale na wybrzeżu.
Autorka/Autor: Krzysztof Posytek
Źródło: PAP, ENEX, Times of Malta
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/ORIETTA SCARDINO