Do silnych opadów doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek w regionie Friuli-Wenecja Julijska we Włoszech. Najsilniej padało niedaleko granicy ze Słowenią - w gminie Cormons w ciągu zaledwie sześciu godzin spadły 152 litry wody na metr kwadratowy. Ulewy spowodowały wezbrania na przepływających przez region rzekach.
Dwie osoby pod gruzami
Jak podała agencja ANSA, do poważnego zdarzenia doszło w miejscowości Brazzano w gminie Cormons. W nocy z niedzieli na poniedziałek na położony na zboczu trzypiętrowy dom zeszła lawina błotna. W momencie wypadku w budynku przebywały trzy osoby.
Spod gruzów udało się uratować jedną, która trafiła do szpitala. Po wielogodzinnych poszukiwaniach znaleziono najpierw ciało 35-latka, a późnym wieczorem 83-letniej kobiety, której ten mężczyzna próbował pomóc wydostać się z zalanego domu.
- Składam najszczersze kondolencje rodzinom ofiar - powiedział prezydent Friuli-Wenecji Julijskiej Massimiliano Fedriga. - Jeszcze bardziej bolesne jest to, że ktoś stracił życie, próbując chronić kogoś innego.
Ludzie uciekali na dachy
Niebezpieczeństwo stanowiły nie tylko osuwiska. Od poniedziałkowej nocy przeprowadzono dziesiątki akcji ratunkowych związanych z podtopieniami. W miejscowości Versa z brzegów wystąpiła rzeka Torre, zalewając domy i ulice. Dziesiątki osób zostały zmuszone do schronienia się na dachach domów, a strażacy docierali do nich przy użyciu łodzi ratunkowych i helikopterów.
Według lokalnych mediów, na pomoc przybyły specjalistyczne zespoły i moduły przeciwpowodziowe z innych regionów, wyposażone w pompy o dużej wydajności. W gminie Cormons odwołano zajęcia szkolne i przedszkolne, ponieważ sytuacja pozostaje trudna.
Autorka/Autor: jzb,ast
Źródło: Enex, Meteo.Live.it, ANSA
Źródło zdjęcia głównego: ANSA