Jedna osoba nie żyje, 11 zaginionych. Wiele domów odciętych od świata

Aktualizacja:
Autor:
as,ps/dd
Źródło:
Reuters, ANSA, AGI, PAP

Osuwisko ziemi na włoskiej wyspie Ischia runęło w sobotę na domy w miejscowości Casamicciola Terme. Wiele z nich jest odciętych od świata. Lokalne władze potwierdziły śmierć jednej osoby. 13 osób odniosło obrażenia, trwają poszukiwania 11 zaginionych. Akcje ratunkowe i poszukiwawcze są utrudnione przez opady deszczu.

Ischia to wulkaniczna wyspa na Morzu Tyrreńskim, położona około 30 kilometrów od Neapolu. Wskutek gwałtownych ulew ziemia osunęła się w sobotę wcześnie rano w miejscowości Casamicciola Terme na północnym wybrzeżu. Fala wody, błota i kamieni przecięła całą miejscowość, niszcząc budynki oraz porywając samochody do ściągając je do morza. Wiele domostw zostało odciętych od świata, a prowadząca do nich droga jest nieprzejezdna od wielu godzin.

Władze: znaleziono ciało jednej osoby

Późnym popołudniem prefekt Neapolu Claudio Palomba przekazał na konferencji prasowej, że znaleziono ciało jednej osoby. To kobieta pochodząca z Bułgarii i mieszkająca na Ischii. Wieczorem władze poinformowały, że 13 osób zostało rannych oraz że trwają poszukiwania 11 zaginionych.

Wydarzeniu towarzyszył chaos informacyjny. Po godzinie 13 Palomba zdementował informację podaną około południa przez włoskiego wicepremiera i ministra infrastruktury Matteo Salviniego na konferencji prasowej w Mediolanie, który powiedział, że w wyniku osuwiska śmierć poniosło co najmniej osiem osób.

Włoska straż pożarna poinformowała, że w akcjach ratunkowych i poszukiwawczych, które utrudnione z powodu dalszych opadów deszczu, pracuje na wyspie 70 strażaków.

Osuwisko na wyspie Ischia we Włoszech. "Sytuacja jest bardzo poważna i skomplikowana"

Minister spraw wewnętrznych Matteo Piantedosi przekazał, że ewakuowanych zostało 150-200 osób. Wiele ich domów może nie nadawać się do użytku.

Jak zaznaczył Piantedosi, "w działaniach ratowniczych występują pewne trudności", dodając że "warunki pogodowe nadal stanowią wyzwanie". - Sytuacja jest bardzo poważna i skomplikowana - mówił również Piantedosi.

"Ze względu na niekorzystne warunki pogodowe i duże zniszczenia, które wystąpiły w gminie Casamicciola Terme, proszę o pozostanie w domach i rezygnację z podróży" - apelował wcześniej w mediach społecznościowych Enzo Ferrandino, burmistrz Ischii.

Zasypany stertą kamieni i błota jest między innymi plac imienia Anny De Felice, 15-letniej ofiary podobnej lawiny z 2009 roku. W jednym z hoteli w Casamicciola utknęła grupa gości, a osuwisko spowodowało odcięcie prądu.

Premierka Włoch: rząd wyraża bliskość z mieszkańcami i burmistrzami

Premierka Giorgia Meloni zapewniła, że jest w ścisłym kontakcie w sprawie tragedii z ministrem Nello Musumencim odpowiedzialnym za południowe regiony.

- Rząd wyraża bliskość z mieszkańcami i burmistrzami gmin na wyspie Ischia i dziękuje ratownikom zaangażowanym w poszukiwania zaginionych - powiedziała.

W 2006 roku wskutek osuwiska na Ischii zginął ojciec i jego trzy córki. Agencja Reutera zwróciła uwagę na to, że południowe części Włoch, gdzie domy są często budowane z pomięciem przepisów bezpieczeństwa, są podatne na częste osuwiska ziemi. W 1998 roku co najmniej 150 osób zginęło po tym, jak lawina błotna zeszła w miejscowości Sarno w regionie Kampania w kontynentalnej części kraju. 

Autor:as,ps/dd

Źródło: Reuters, ANSA, AGI, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Mapy Google