W środę północne regiony stanu Missisipi nawiedziła fala burz, które przeszły w co najmniej trzy tornada. W wyniku żywiołu łącznie w pięciu hrabstwach zostało zniszczonych ponad 400 domów. Lokalne władze poinformowały także o 17 rannych osobach.
"Módlmy się za Missisipi"
Przerażającą siłę żywiołu opisują ocaleni mieszkańcy. Jedno z tornad przeszło w pobliżu miasta Purvis, gdzie znajduje się kościół baptystyczny Coaltown. W trakcie burzy wiele osób chowało się tam i modliło o ocalenie. Jednym z najbardziej dotkniętych miejsc zostało pole kempingowe w miejscowości Bogue Chitto, na terenach wiejskich hrabstwa Lincoln. Lokalne władze poinformowały o dziesiątkach zrównanych z ziemią domach i kilkunastu rannych.
- Przyczepa jest w kawałkach, ale udało nam się wydostać - mówi jedna z ocalałych.
Zniszczeniu uległy także zwykłe domy, które pod naporem wiatru rozpadały się. - To był jeden z najstraszniejszych momentów w moim życiu. Modliliśmy się z córką - mówi Dmell Burnes, który cudem przeżył wraz ze swoją 11-letnią córką.
Porozrzucane szczątki domów zablokowały autostradę międzystanową nr 55 oraz wiele lokalnych dróg w hrabstwie Lincoln. Obecnie w miejscach dotkniętych przez żywioł trwa wielkie sprzątanie i szacowanie strat. Lokalne władze zapewniły wsparcie poszkodowanym.
"Módlmy się za Missisipi" - napisał w mediach społecznościowych gubernator stanu Tate Reeves.