Ten niż budzi niepokój. Ostrzeżenia dla milionów osób

To może być pierwsza nazwana burza w tym sezonie huraganów na Atlantyku
To może być pierwszy huragan na Atlantyku w tym roku
Źródło wideo: 2026 Cable News Network All Rights Reserved
Źródło zdj. gł.: 2026 Cable News Network All Rights Reserved
U wybrzeży Teksasu uformował się układ niskiego ciśnienia, który potencjalnie może stać się pierwszą nazwaną burzą tropikalną w tym sezonie huraganów na Oceanie Atlantyckim. Synoptycy ostrzegają przed ulewnymi opadami deszczu i powodziami błyskawicznymi.

Jak przekazało amerykańskie Narodowe Centrum ds. Huraganów (NHC), układ niskiego ciśnienia znajduje się około 35 kilometrów na południowy zachód od miasta Corpus Christi położonego w Teksasie. Jeśli przybierze na sile, może stać się pierwszą nazwaną burzą w obecnym sezonie huraganów na Atlantyku. Jeśli tak się stanie, otrzyma imię Arthur.

Amerykańscy synoptycy ostrzegli, że ten sam układ jest odpowiedzialny za falę ulewnych opadów deszczu, które doprowadziły do powodzi błyskawicznych w Teksasie. Zginęły w nich co najmniej dwie osoby. Gubernator Teksasu Greg Abbott wprowadził stan klęski żywiołowej dla 101 hrabstw.

>>> CZYTAJ TEŻ: Teksas mierzy się z powodziami błyskawicznymi

Ostrzeżenia dla dziesiątek milionów osób

Obecnie żywioł generuje wiatr rozpędzający się do 45 kilometrów na godzinę. Ostrzeżenia przed burzą tropikalną zostały wydane dla północno-zachodniego wybrzeża Zatoki Meksykańskiej - od Sargent w Teksasie do Morgan City w Luizjanie.

Zdaniem ekspertów z NHC system może przynieść obfite opady deszczu o sumie od 100 do 200 litrów deszczu na metr kwadratowy. Lokalnie spaść może nawet do 300 l/mkw. Takie opady mogą doprowadzić do rozległych powodzi błyskawicznych między innymi w Teksasie, Luizjanie, Mississippi oraz Georgii. Ponadto prognozuje się sztorm i kilkumetrowe fale. Jak przekazała stacja CNN, ponad 26 milionów osób zostało objętych ostrzeżeniami przed powodzią.

Aktualne prognozy nie wskazują na to, by układ przekształcił się w huragan.

Źródło: NHC, Reuters, CNN
Czytaj także: