Najsilniejszy z poniedziałkowych wstrząsów na terenie stanu Kalifornia miał magnitudę 4,2 i zarejestrowano go około godziny 7 lokalnego czasu - podała agencja prasowa Associated Press, powołując się na Amerykańską Służbę Geologiczną (USGS). Ta dodała, że jego epicentrum odnotowano w mieście San Ramon w Kalifornii. Jak przekazały lokalne media, nie było doniesień o osobach rannych ani o poważnych zniszczeniach. Łącznie o poranku zarejestrowano 30 wstrząsów.
Kalifornia. Seria wstrząsów
Według USGS, w poniedziałek 2 lutego po południu odnotowano kolejne wstrząsy Jeden z nich, który nastąpił około godziny 14, miał magnitudę 2,5, a jeszcze kolejny - magnitudę 3,1.
Na nagraniu z jednego z supermarketów w San Ramon widać, jak produkty spadały z półek podczas jednego ze wstrząsów. Mieszkańcy miasta mówili w rozmowie ze stacją ABC7 News, że chociaż liczba następujących po sobie trzęsień była zaskakująca, to są do niej w pewnym sensie przyzwyczajeni.
- Wszystko się ruszało, drzwi, automat z napojami - relacjonował jeden ze wstrząsów Rogelio Oropeza, pracownik lokalnej kawiarni.
John Goodell z Programu Wczesnego Ostrzegania przed Trzęsieniami Ziemi w Biurze ds. Ratownictwa Gubernatora Kalifornii uważa, że trzęsienie ziemi ciężko przewidzieć.
- Każde trzęsienie ziemi o magnitudzie powyżej 4 to coś, na co zdecydowanie powinniśmy zwracać uwagę i co zdecydowanie przyciąga uwagę, ale powtarzam, w naszym stanie każdego roku zdarzają się setki trzęsień ziemi - przekazał.
Opracowała Anna Bruszewska
Źródło: CNN, Associated Press, ABC7 News
Źródło zdjęcia głównego: USGS