Po stosunkowo spokojnym początku tygodnia mieszkańców Nowego Jorku i okolic czekają trudne dni. Ze wschodu, z Pensylwanii, nadejdą silne nawałnice, a dodatkowo aglomerację nawiedzi fala upałów.
Ryzyko podtopień i tornad
Przed groźną pogodą ostrzegają między innymi synoptycy stacji NBC News. Prognozują, że najsilniejsze nawałnice wystąpią w czwartek w godzinach popołudniowych i wieczornych lokalnego czasu. Mają przynieść nie tylko ulewny deszcz, który może doprowadzić do lokalnych podtopień, ale także grad. Niewykluczone jest rozwinięcie się jednego lub dwóch słabych tornad.
Eksperci NBC News ostrzegają, że głównym zagrożeniem związanym z nawałnicami ma być wiatr prostoliniowy. To specyficzny rodzaj wiatru, który nie jest związany z rotacją (trąbą powietrzną czy tornadem), a wieje bardzo silnie w jednym kierunku. Z tego względu jest bardzo niszczycielski. Synoptycy spodziewają się podmuchów sięgających 100 kilometrów na godzinę, które mogą powalać drzewa i zrywać linie energetyczne.
W związku ze spodziewanym załamaniem pogody burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani już w środę zaapelował do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności. Zwrócił się przede wszystkim do osób, które zamierzają podróżować. Przed groźnymi nawałnicami z ulewami i silnym wiatrem ostrzega także nowojorski oddział Narodowej Służby Pogodowej (NWS).
Zrobi się nieznośnie gorąco
Gdyby tego było mało, wraz z burzami do Nowego Jorku dotrze fala upałów. Zdaniem synoptyków NBC News w czwartek i piątek termometry mają pokazać od 32 do 34 stopni Celsjusza. Z powodu bardzo wysokiej wilgotności powietrza temperatura odczuwalna ma być jeszcze wyższa i oscylować w granicach 35-39 st. C w najgorętszych momentach dnia.
Według synoptyków NBC News pogoda w Nowym Jorku ma być groźna co najmniej do piątkowego popołudnia. Sytuacja zacznie się uspokajać w sobotę - obniży się wilgotność powietrza, co złagodzi odczucie duchoty. Poza tym nie powinno już padać.
Dzięki poprawie pogody bez przeszkód powinny odbyć się dwa ważne wydarzenia zaplanowane na weekend w Nowym Jorku i okolicach. Mowa o sobotnim meczu mistrzostw świata w piłce nożnej w East Rutherford w stanie New Jersey, położonym obok "Wielkiego Jabłka", oraz niedzielnej tradycyjnej Paradzie Portorykańskiej.