W nowojorskiej dzielnicy Bronx doszło do niecodziennego incydentu. Samochód dostawczy zaparkowany we wtorek pod stacją metra Kingsbridge Road został całkowicie zamrożony. Woda lejąca się na pojazd z przeciekającej rury, wiszącej nad torami, w kilkanaście godzin zamieniła go w blok lodu.
"Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego"
Właściciel pojazdu, 49-letni Jeffrey Rosario, nie mógł uwierzyć własnym oczom, gdy zobaczył, że jego auto zostało uwięzione pod grubą warstwą lodowej masy.
"Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego" - przyznał w środę Rosario w rozmowie z portalem New York Post.
Rosario wykorzystuje samochód do przewozu materiałów budowlanych i podkreślił, że zaistniała sytuacja całkowicie sparaliżowała jego pracę. Jak relacjonował, policja nie była w stanie pomóc w uwolnieniu pojazdu, a służby nowojorskiego przewoźnika MTA zareagowały na zgłoszenie z opóźnieniem. Na miejsce wysłano ekipę pracowników, która miała pomóc kierowcy w wydostaniu pojazdu. Lokalne media nie informują jednak o tym, czy auto doznało trwałych uszkodzeń.
W ostatnim czasie część stanów USA, podobnie jak miasto Nowy Jork, zmagała się z wyjątkowo mroźną pogodą.