Według najnowszych informacji Narodowego Międzyagencyjnego Centrum Pożarniczego (National Interagency Fire Center) powierzchnia pożaru Hawk wzrosła w sobotę wieczorem lokalnego czasu do około 4200 hektarów. Lokalne władze poinformowały, że ogień strawił już niektóre budynki. Pożar pojawił się na wzgórzach w okolicy miasta Reno w stanie Nevada i przemieszczał się w kierunku północno-wschodnim.
>>> CZYTAJ TEŻ: Trzęsienie ziemi w Japonii. Jest wielu rannych
Władze ogłaszają stan wyjątkowy, są ewakuacje
Według wcześniejszych informacji przekazanych przez biuro szeryfa hrabstwa Washoe, którego stolicą jest Reno, zagrożonych żywiołem było prawie tysiąc domów, a obszar objęty ewakuacją został rozszerzony. Jak przekazał portal stacji ABC News, tysiące odbiorców jest bez prądu, a część autostrady 395 została zamknięta.
W oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych gubernator Nevady Joe Lombardo stwierdził, że pożar "szybko się rozprzestrzenia i zagraża domom oraz budynkom". Poinformował, że ogłosił stan wyjątkowy w hrabstwie Washoe, podczas gdy strażacy i służby ratownicze walczą z ogniem.
- Pożar Hawk to dla nas bardzo dynamiczna sytuacja, ponieważ napędza go wiatr - przekazał komendant straży pożarnej w Truckee Meadows, Richard Edwards, w filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Jak przyznał, tego typu żywioły "bardzo szybko rozprzestrzeniają się na obszary mieszkalne, stwarzając wiele wyzwań związanych z ratowaniem domów i ochroną życia”. Wezwał mieszkańców do zwracania uwagi na nakazy ewakuacji, wczesnego opuszczenia domów w razie konieczności oraz przygotowania torby z niezbędnymi rzeczami.
"Współczuję wszystkim członkom naszej społeczności, którzy ucierpieli w wyniku niebezpiecznego i szybko rozprzestrzeniającego się pożaru" - powiedziała burmistrz Reno Hillary Shieve w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych, wzywając mieszkańców do ewakuacji w razie otrzymania takiego polecenia.