W piątek Kainan Hicks, pracownik sklepu z telefonami w mieście Three Rivers w amerykańskim stanie Michigan, podczas przerwy w pracy poszedł do fryzjera kilka budynków dalej. Jedna z kobiet odebrała telefon i powiedziała, że zbliża się tornado i że trzeba się schronić.
- Postanowiłem wrócić do naszego sklepu, kilka budynków dalej. Gdy wchodziłem do środka i zacząłem zamykać drzwi, włączyłem nagrywanie. I wtedy różne odłamki zaczęły latać naprawdę wysoko - powiedział Hicks.
Kilkumetrowe odłamki w powietrzu
Mężczyzna dodał, że wśród fruwających przedmiotów były długie kawałki dachów i materiały pochodzące z pobliskich hipermarketów.
- Słychać na nagraniu, jak krzyczę "Zamknijcie drzwi!". Ledwo mogłem utrzymać je zamknięte, wiatr był tak silny, a w powietrzu latały odłamki z pobliskich sklepów, w tym kawałek metalowego dachu o długości jakichś trzech metrów i pełno innych różnych szczątków - relacjonował Hicks.
Hicks ocenił, że tornado spowodowało zniszczenia na całym skrzyżowaniu w pobliżu pasażu handlowego, nieco ponad 100 metrów od sklepu, w którym pracuje. Początkowo szalejący żywioł wydawał się ciekawy - do chwili, kiedy odłamki zaczęły uderzać w budynki i pojazdy.
- Na początku nie było strasznie, ale po kilku sekundach wszystko fruwało i uderzało w szyby. Wtedy usłyszałem głośny trzask. Myślałem, że to u nas, ale to było w sklepie obok. Wtedy zaczęło robić się strasznie - przyznał.
"To nie żart"
Hicks opisał zniszczenia, które uchwycił na wideo: leżące wszędzie kawałki blachy, wiadra, materiały izolacyjne, a także przewrócone kontenery na śmieci i wiele uszkodzonych pojazdów. Na koniec ostrzegł przed zbliżaniem się do szalejących tornad.
- Zdecydowanie chciałbym, żeby ludzie wiedzieli, że to nie żart i to bardzo niebezpieczne. Myślałem, że to tylko zabawa, dopóki nie wydarzyło się to bardzo blisko. To nie żart, to poważna sprawa i uważam, że ludzie nie powinni robić tego, co ja, i nagrywać tego z tak bliska - podsumował.
W czwartek i piątek przez środkowo-zachodnie USA przeszło kilka tornad, które spowodowały poważne zniszczenia. Przyczyniły się one do śmierci co najmniej ośmiu osób: czterech w Michigan i czterech w Oklahomie. Jak wyjaśnił meteorolog David Roth z centrum prognoz w stanie Maryland, korzystne warunki do powstania tornad stworzył układ pogodowy zaciągający wilgotne powietrze znad Zatoki Meksykańskiej, które zderzyło się z chłodniejszym powietrzem nad rejonem Wielkich Jezior.
Opracował Krzysztof Posytek
Źródło: WDIV-TV, tvnmeteo.pl
Źródło zdjęcia głównego: Kainan Hix/2026 Cable News Network All Rights Reserved