Mieszkańcy wielu części amerykańskiego stanu Massachusetts mają problemy z dziurami, które utworzyły się na drogach po niedawnej śnieżycy. W mieście Watertown pod Bostonem nowe rozpadliny w jezdniach pojawiają się non stop.
- Dość nieprzyjemnie jeździ się po okolicy - żaliła się mieszkanka miasta Susan Higgins w rozmowie z lokalnymi mediami.
Teraz temperatura zaczyna rosnąć, a śnieg rozpuszcza się, co oznacza, że dziur jeszcze przybywa, pogłębiając problem.
- Czasami trafia się na tak dużą dziurę, że przebija się obie opony po prawej stronie auta - mówił David Velazquez, pracownik warsztatu samochodowego, który to przeżywa teraz prawdziwe oblężenie. - Jesteśmy cały czas zajęci - dodał.
"Opona eksplodowała"
W niektórych przypadkach za uszkodzenia spowodowane dziurami na drodze można otrzymać rekompensatę finansową od władz miasta bądź hrabstwa. Niektóre naprawy mogą być bowiem bardzo kosztowne.
Jeden z mieszkańców "padł ofiarą" wielkiej dziury w drodze i teraz musi wymienić wszystkie cztery opony.
- Mój syn jechał samochodem przez Plac Watertown Square i wpadł w głęboką dziurę. Opona eksplodowała - opowiadał Ned Moan.
Susan Higgins dodała zaś, że stan niektórych dróg jest tak zły, że ominięcie dziur graniczy z cudem.
- Prawdopodobnie pod koniec sezonu, kiedy zaczną naprawiać drogi, będę musiała ponownie wyregulować koła - przyznała.
Opracował Damian Dziugieł
Źródło: WBZ
Źródło zdjęcia głównego: 2026 Cable News Network All Rights Reserved