Do zdarzenia doszło pod koniec marca w Tampie na zachodnim wybrzeżu półwyspu Floryda w Stanach Zjednoczonych. Jeden z mieszkańców miasta usłyszał w środku nocy hałas dobiegający z okolic zadaszonego basenu. Właściciel zadzwonił na policję, bojąc się, że w jego domu jest włamywacz. Po przyjeździe policji tożsamość intruza została ujawniona.
Nieproszony gość
Okazało się, że za hałas był odpowiedzialny mierzący ponad 270 centymetrów długości aligator. Drapieżnik znalazł wejście do krytego basenu i co jakiś czas wydawał z siebie ostrzegawcze syczenie. Policjanci musieli się wycofać i poczekać na przyjazd specjalisty. Po kilku próbach służbom ostatecznie udało się schwytać nieproszonego gościa.
Według ekspertów obecnie aligatory na Florydzie przechodzą przez fazę umizgów, która poprzedza sezon godowy.
Źródło: CNN
Źródło zdjęcia głównego: 2026 Cable News Network All Rights Reserved