W północnych Stanach Zjednoczonych, w okolicach Gór Skalistych, Wielkich Równin i Wielkich Jezior Północnoamerykańskich, panują w ostatnich dniach trudne warunki. Wszystko przez burze śnieżne, niosące ze sobą silny wiatr i obfite opady śniegu.
Drzewo spadło na mężczyznę
Pierwsza burza śnieżna siała zamieszanie już w środku tygodnia, nawiedzając między innymi Minnesotę i Dakotę Północną. Wywołała poważne utrudnienia na drogach. We wtorek jeden ze strażaków pomagający kierowcy przy trasie nieomal został przejechany przez kierowcę pick-upa, który wpadł w poślizg.
W środę w miejscowości Alden Township w północno-wschodniej części Minnesoty zginął 69-latek. Jak donoszą lokalne media, na mężczyznę spadło drzewo. Złamało się ono pod naporem śniegu. Gdy żona 69-latka wróciła do domu, znalazła jego ciało - przekazało biuro szeryfa hrabstwa St. Louis.
Weekendowe śnieżyce i mróz
W kolejnych dniach w północnych Stanach Zjednoczonych rozwinęła się kolejna burza śnieżna. W czwartek dotarła do północno-zachodniej części kraju, a w piątek przemieszczała się przez Góry Skaliste. Zarówno w górach, jak i północnej części Wielkich Równin mocno padał śnieg.
W sobotę centrum burzy ma się znaleźć nad Wielkimi Równinami. Żywioł będzie przemieszczać się na wschód, przybierając na sile. Meteorolodzy Krajowej Służby Meteorologicznej (NWS) prognozują, że na obszarze od Iowy, przez Wisconsin i Illinois, po Michigan spadnie 15 centymetrów śniegu lub więcej. Weekend przyniesie także chłód - za burzą napłynie arktyczne powietrze, przez co miejscami temperatura spadnie poniżej -6/-7 stopni Celsjusza.
Utrudnienia na lotniskach i drogach
Opady nie ominą największych miast. W Chicago w sobotę i niedzielę może spaść ponad 20 centymetrów śniegu. Jeśli tak się stanie, będzie to najsilniejszy śnieżny epizod w mieście od stycznia 2021 roku. Z powodu opadów i silnego wiatr na lotniskach O'Hare i Midway może dojść do opóźnień i odwołań lotów.
Meteorolodzy ostrzegają także, że od Kansas, przez Nebraskę i Illinois, po Indianę pogoda spowoduje trudne warunki na drogach. Mogą tam wystąpić marznące opady, które spowodują śliskość nawierzchni. To duże zagrożenie dla osób wracających do domów po Święcie Dziękczynienia, które w tym roku wypadło 27 listopada.
Eksperci przewidują, że to nie koniec zimowej pogody w północnych USA. Na początku kolejnego tygodnia w regionie spodziewana jest kolejna burza śnieżna, która może dotrzeć nawet do wschodniego wybrzeża kraju. We wtorek i w nocy śnieg może padać między innymi w Bostonie i Nowym Jorku.
Autorka/Autor: Krzysztof Posytek
Źródło: CNN, AccuWeather, CBS News
Źródło zdjęcia głównego: 2025 Cable News Network All Rights Reserved